Perspektywy dla GPW. 5 najlepszych spółek na polskiej giełdzie.



Ostatnio przeanalizowaliśmy dokładnie pod względem inwestycyjnym rynki wschodzące, zwłaszcza Azji Południowo-Wschodniej. Jednak, czy musimy szukać, aż tak daleko? Może warto rzucić okiem na naszą rodzimą giełdę oraz tutaj znaleźć spółki, które mogą zapewnić nam zadowalający wynik inwestycyjny. Dzisiaj zaprezentuję Wam 5 świetnych polskich przedsiębiorstw, przed którymi w mojej opinii stoi świetlana przyszłość.

Na początku warto skupić się na polskim rynku kapitałowym, jako całości oraz przeanalizować siłę polskiej waluty. Polska posiada lekko ponad 600 miliardów złotych aktywów rezerwowych (głównie ulokowane w obligacje skarbowe denominowane w euro, dolarze + 50 mld zł złota), co przy zadłużeniu zagranicznym w wysokości około 300 miliardów złotych jest wystarczającym kaftanem bezpieczeństwa. Kraj znad Wisły ostatnimi laty może się pochwalić nadwyżka handlową w wysokości około 3% PKB. Zatem można stwierdzić, że więcej produkujemy niż konsumujemy. Wpływa to oczywiście korzystnie na siłę polskiej waluty. Importerzy, aby zakupić polskie dobra, muszą najpierw nabyć złotówkę. Dług publiczny kraju oscyluje wokół konstytucyjnego progu 60% PKB (zależnie od metodologii liczenia). W porównaniu z innymi krajami nie wypadamy najgorzej. Jednak im większe zadłużenie kraju, tym wolniejszy wzrost gospodarczy. Nawet w erze sztucznie niskich stóp procentowych około 10% wpływów do budżetu jest przeznaczane na koszt obsługi długu. Jeśli zadłużamy się, aby skonsumować dziś, to w przyszłości, aby dług spłacić musimy zacisnąć pasa. Im większe zadłużenie, tym kraj, zwłaszcza jak Polska, jest postrzegany jako bardziej ryzykowne miejsce dla inwestora zagranicznego. Ponadto dług publiczny, to tak naprawdę dług prywatny, gdyż to właśnie polscy obywatele, polskie przedsiębiorstwa będą musiały go spłacić. Rząd własnych pieniędzy nie ma. Im więcej wydatków ze strony sektora publicznego, tym większa ilość błędnej alokacji kapitału, nietrafionych inwestycji, mniejszego dynamizmu gospodarczego. Środki w sektorze prywatnym są wydawane opierając się o ekonomiczny sens. Środki w sektorze publicznym są wydawane opierając się o polityczny sens. W końcu nikt tak efektywnie nie wydaje pieniędzy, jak ten, kto je ciężką pracą zarobił.

Jeśli rząd wydaje więcej, społeczeństwo wydaje mniej. Projekty rządowe nie są realizowane za pomocą czarodziejskiej różdżki. Są opłacane z funduszy odebranych obywatelom.

LUDVIG VON MISES

Zadłużenie gospodarstw domowych (35% w stosunku do PKB) oraz przedsiębiorstw (46% w stosunku do PKB) jest na sensowym poziomie i nie powinno wpływać negatywnie na rozwój kraju. Kwestią wartą uwagi jest Międzynarodowa Pozycja Inwestycyjna Netto (NIIP). Mówi nam ona o tym, czy Polacy mają więcej aktywów (np. akcje, obligacje) za granicą, czy inwestorzy zagraniczni w Polsce. W naszym przypadku wartość ta wynosi ujemne 45% w stosunku do PKB. Inwestorzy zagraniczni posiadają o ponad bilion złotych aktywów w naszym kraju więcej niż Polacy za granicą. Taka wartość świadczy o tym, że nasze społeczeństwo nie zakumulowało jeszcze tyle kapitału, aby nasz rynek kapitałowy „zapełnić”. Bez napływu zagranicznego kapitału rozwój Polski na takim poziomie, jak to ma miejsce przez ostatnie lata, nie byłby możliwy. Jednak takie zaburzenie może mieć negatywny wpływ na złotego. Jeśli zagraniczni inwestorzy zaczną pozbywać się aktywów denominowanych w polskiej walucie, to złotówka mocno ucierpi.

Problemem jest również inflacja. Polska zmagała się z najwyższa inflacją w UE już przed rokiem 2020. W tym okresie dolaliśmy jeszcze oliwy do ognia obniżając stopy procentowe (stopa referencyjna spadła z 1,5% do 0,1%) oraz monetyzując po raz pierwszy od upadku komunizmu dług rządowy. NBP skupił blisko 150 miliardów złotych obligacji skarbowych, a w wyniku ekspansywnej polityki fiskalnej i monetarnej podaż waluty w obiegu wzrosła o rekordowe 14% r/r. Inflacja osiąga obecnie wartości 5% r/r. Inną kwestią jest inflacja rzeczywista, którą odczuwa Kowalski na zakupach, a inną raportowana przez NBP. Negatywne konsekwencje takiej polityki znacie z innych artykułów na tym portalu. Wysoka inflacja, utrzymywanie stóp procentowych na sztucznie niskim poziomie wpływa negatywnie na siłę polskiej złotówki. Podniesienie stóp sprawiłoby, że kapitał w poszukiwaniu odsetek napłynąłby do kraju, a waluta by się umocniła. Obecnie ulokowanie kapitału w polskiej złotówce nie jest dla zagranicznych inwestorów zbyt atrakcyjne.

Jeśli chodzi o kwestie polityczne, to każdy raczej widzi jak jest. Priorytetem rządzących raczej nie jest promowanie prywatnej przedsiębiorczości, niskie podatki, czy mała liczba regulacji. Niestety jest wręcz odwrotnie, a Polska według rankingu TMF Group „Global Business Complexity Index 2021” jest na drugim miejscu w Europie, gdzie najtrudniej prowadzi się biznes. Częste zmiany prawa i ich mała przejrzystość, czy ogromna liczba zbędnych regulacji nie ułatwiają przedsiębiorcom życia. Zamiast skupić się na biznesie trzeba mieć na głowie setki regulacji oraz urzędników lub musimy ponieść koszty zatrudnienia prawników, księgowych, doradców podatkowych itd. Ponadto w około 350 polskich firmach akcjonariuszem jest Skarb Państwa. Jest to wręcz nie do pomyślenia, aby rząd, który został stworzony do stanowienia prawa, czy zapewnienia bezpieczeństwa obywatelom był aktywnym „przedsiębiorcą”, czy inwestorem giełdowym. Ponad trzydzieści lat temu komunizm upadł, a w Polsce miejsc pracy dla polityków oraz ich znajomych wciąż nie brakuje. Korupcja, nepotyzm, nieuczciwa konkurencja, marnotrawstwo kapitału, zasobów kosztem sektora prywatnego, to tylko nieliczne powody dla których państwo nie powinno zajmować się „przedsiębiorczością”, czy działalnością gospodarczą. Każdy na przykładzie ZSRR, Kuby, Wenezueli wie jak efektywnie rozwija się gospodarka, gdzie aktywa są w rękach państwa. Każdy też jest świadomy jak polskie spółki, gdzie większościowym akcjonariuszem jest Skarb Państwa są zarządzane.

Rząd pełni trzy podstawowe funkcje. Powinien zapewniać militarną obronę narodu. Powinien egzekwować umowy między jednostkami. Powinien chronić obywateli przed przestępstwami przeciwko sobie lub ich własności. Kiedy rząd – w pogoni za dobrymi intencjami – próbuje przeorganizować gospodarkę, wprowadzić prawo moralne lub pomóc partykularnym interesom, kosztem jest nieefektywność, brak motywacji i utrata wolności. Rząd powinien być sędzią, a nie aktywnym graczem.”

MILTON FRIEDMAN

Przejdźmy do polskiego rynku kapitałowego. Na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie notowanych jest 429 spółek (w tym 47 zagranicznych), a łączna kapitalizacja giełdy wynosi 1,239 biliona złotych (54% PKB). Wskaźnik cena/zysk dla giełdy (wskaźnik WIG) wynosi 13, a cena/wartość księgowa 1,57. Wartości bardzo atrakcyjne, jednak my skupimy się na poszczególnych spółkach, które są wyceniane nawet atrakcyjniej oraz mogą zapewnić większą stopę zysku niż średnia rynkowa.

Spójrzmy na wykresu WIG-u, który jest najszerszym indeksem śledzącym poczynania polskiej giełdy (składa się na niego blisko 350 spółek z GPW).

Możemy zauważyć ogromną hossę na rynku, która zakończyła się dla inwestorów tragicznie w 2008 roku. Po spadkach o blisko 70%, WIG zaczął odbijać, pomimo tego wciąż jest na podobnym poziomie jak 14 lat temu. Jednak wtedy kapitalizacja polskiej giełdy stanowiła ponad 80% wartości krajowego PKB. Obecnie, jak już wspomniałem jest to lekko ponad 50%. Jeśli czytałeś raport na temat rynków wschodzących, to wiesz jaki jest powód takiego marazmu. Dekada przed kryzysem należała do rynków wschodzących, i to tam napływał kapitał. Następna dekada stała pod znakiem rynku amerykańskiego, a rynki wschodzące radziły sobie gorzej. Chociaż od 2018 roku Polska przez FTSE Russell uznawana jest za rynek rozwinięty, to w oczach inwestorów wciąż jest to rynek wschodzący.

Kurs Dolar/Złoty

W latach 2004-2008 kapitał napływał do Polski, rynek kapitałowy przeżywał największą hossę w historii, a dolara mogliśmy kupić po 2 złote. Następnie jak już wspomniałem kapitał zaczął omijać rynki wschodzące, a do zakupu dolara potrzebne nam są obecnie blisko 4 złote. Jeśli w następnej dekadzie kapitał znów napływałby na rynki wschodzące, to również polski rynek kapitałowy na tym skorzysta.

O ile pewnie słyszałeś o nowych rekordach na WIG-u. To nie świadczy to, o tym, że polska giełda jest przewartościowana. W mojej opinii jest wręcz przeciwnie. Po pierwsze minęło 14 lat, a pomimo tego jesteśmy na podobnym pułapie nominalnie. Polska w tym okresie rozwijała się w bardzo szybkim tempie – średnio 4% PKB r/r (przekłada się to na dużo niższą, obecnie wartość wskaźnika kapitalizacja giełdowa do PKB). Po drugie, co z inflacją? Jeśli skumulujemy inflacyjne, zaniżone dane NBP za ten okres, to otrzymamy wartość 35%. Po trzecie, jak widzisz na powyższym okresie dziś dla zagranicznego inwestora polska giełda jest dwa razy tańsza niż w 2007 roku. Wtedy złotówka była dużo silniejszą walutą. Można to zaobserwować również na wykresie WIG20USD.

WIG20 denominowany w dolarze jest obecnie 60% niżej niż w 2007 roku! W złotówce wartość wskaźnika, który śledzi poczynania 20 największych polskich spółek jest 35% poniżej szczytów.

Przejdźmy do szczegółów oraz wycen. Na rynku polskim możemy wyróżnić trzy główne indeksy grupujące spółki według ich giełdowej kapitalizacji:

– WIG 20 (dwadzieścia największych polskich spółek)

– mWIG 40 (kolejne czterdzieści spółek według wartości giełdowej)

– sWIG 80 (kolejne osiemdziesiąt spółek według wartości giełdowej)

 cena/zyskcena/wartość księgowastopa dywidendy
WIG20201,641,08%
mWIG4016,52,52%
sWIG80111,562,30%

Jak widzisz, to spółki z sWIG-u 80 są ogólnie rzecz biorąc najatrakcyjniej wycenione. Oczywiście na rynku głównym (GPW), czy poza rynkiem regulowanym (New Connect) notowanych jest jeszcze kilkaset mniejszych spółek (289 GPW+371 NC) , które nie wchodzą w skład powyższych indeksów. Indeks WIG 20, na który można znaleźć ETF na polskiej giełdzie, jak i iShares’a (EPOL) jest najmniej atrakcyjnie wyceniony. Ponadto tworzy go dziesięć spółek, gdzie głównym akcjonariuszem jest Skarb Państwa, a każdy ma świadomość tego, jak efektywnie te spółki są zarządzane. W indeksie możemy znaleźć również spółki przewartościowane jak np. Allegro, LPP. Dla porównania na sWIG80 składają się mniejsze, bardziej dynamiczne polskie prywatne firmy.

Wykres: WIG20 vs sWIG80 ostatnie 10 lat

Poczynania obu wskaźników w ostatniej dekadzie były dosyć mizerne. Kapitał do polski nie napływał, więc ceny akcji stały w miejscu. Od marca 2020 sWIG80 zaczął rosnąć jak szalony. Po latach stagnacji wskaźnik zanotował wzrost o ponad 80%. Pomimo tego to spółki tworzące sWIG80 są wciąż dużo atrakcyjniej wycenione niż WIG20. Indeks ten pomimo odbicia, wciąż znajduje się 20% poniżej pułapu z 2012 roku oraz 35% niżej niż w okresie pęknięcia bańki spekulacyjnej w 2008 roku (w ujęciu złotówkowym).

Niestety na sWIG80 w przeciwieństwie do WIG20 lub mWIG40 ETF-u GPW nam nie oferuje. Dlatego najlepszą opcją jest przeanalizowanie rynku na własną rękę oraz wyszukanie najlepiej wycenionych oraz najbardziej prosperujących polskich spółek. Przed wami 5 najatrakcyjniejszych w mojej opinii spółek notowanych na GPW. Dwie z nich należą do mWIG40, a trzy do sWIG80.

LIVECHAT (LVC)

Spółka jest producentem rozwiązań służących do ulepszenia komunikacji na linii przedsiębiorca-klient. Livechat jest międzynarodowym graczem jeśli chodzi o model Saas (Software as a service). Klientem spółki są największe światowe przedsiębiorstwa (np. Paypal, LG, Huawei). Aplikacja LiveChat (94% przychodów) to narzędzie, które służy do szybkiego kontaktu klientów z firmą poprzez aplikację chat na stronie internetowej. Inny produkt stworzony przez firmę to Chatbot (5% przychodów spółki), który pozwala odpowiadać automatycznie na zapytania klientów.

Dlaczego LiveChat:

– Spółka rozwijająca się w błyskawicznym tempie (wzrost przychodów za ostatnie 5 lat w tempie 30% r/r).

– Biznes działający na bazie subskrypcji, co implikuje bardzo niskie koszty działalności. Grupa nie zatrudnia pracowników, a jedynie współpracuje z podmiotami gospodarczymi.

– Taka forma biznesu przekłada się na ogromne marże -> marża zysku 66% (!)

– Brak zadłużenia. Rozwój spółki jest czysty jak łza 😉. Firma nie korzysta z lewarowania się zadłużeniem obcym.

– Wysoka stopa, stale rosnącej dywidendy

Dywidenda wypłacona za ostatni rok w postaci 3,69 zł/akcje daje nam przy obecnej cenie akcji stopę dywidendy na poziomie 3%. Dla spółki w fazie wzrostu jest to bardzo wysoka wartość. Mając na uwadze lokaty, które nic nie płacą, to w przypadku inwestycji w LiveChat otrzymujemy 3% dywidendy plus stajemy się akcjonariuszami spółki pro-wzrostowej.

– Ciągle rosnąca liczba subskrybentów oraz prognozowany wzrost zysku spółki w tempie 15% r/r.

Zagrożenia:

– Spółka operuje obecnie na najwyższym dla siebie P/E w historii (32). Po wzroście o 200% w rok, inwestorzy, którzy nie posiadają akcji Livechat powinni poczekać na korektę (15-20%). Jednak możliwe, że przy spółce pro-wzrostowej, płacącej 3% stopy dywidendy szybko to nie nastąpi (jeśli w ogóle).

– Na pewno zaletą jest to, że rozwój spółki nie wymaga wiele reinwestycji, a firma wypłaca prawie 90% zysku w postaci dywidendy. Jednak konkurencja nie śpi, a ROE w wysokości 94% może zachęcić inne przedsiębiorstwa do wejścia na rynek.

– Spółka odnosząc 95% przychodów w dolarze nie zabezpiecza się przed osłabieniem amerykańskiej waluty.

KĘTY (KTY)

Spółka zajmuje się przetwórstwem aluminium, wytwarza profile i komponenty aluminiowe dla przemysłu budowlanego, motoryzacyjnego, wyposażenia wnętrz itp. Firma Kęty poza Polską operuje na wielu europejskich rynkach (Rumunia, Ukraina, Słowenia, Węgry itd.) pod nazwą Aluprof. Spółka odnosi swoje przychody w trzech głównych segmentach:

– Segment Wyrobów Wyciskanych

– Segment Systemów Aluminiowych

– Segment Opakowań Giętkich

Dlaczego Kęty:

– Spółka stale wchodzi na nowe rynki, pozyskuje nowych klientów, co przekłada się na stały wzrost przychodów 15% r/r.

– Stopa dywidendy na poziomie 5%. Strategia zakłada wypłatę około 80% zysków akcjonariuszom.

– Atrakcyjna wycena giełdowa spółki. P/E na poziomie 11; P/S 1,4; EV/EBIT 10.

– Wysoka marża zysku (12%) oraz wysokie ROE (30%) jak na branżę, w której działa spółka Kęty

– Możliwość nabycia ekspozycji na rosnące ceny aluminium. Na rynku tego surowca mają pojawić się skumulowane deficyty podaży po 2022 roku.

– Prognozowany przez spółkę ciągły, stały wzrost przychodów i zysków. Spółka planuje zwiększenie wydatków inwestycyjnych (https://grupakety.com/pl/raporty-biezace,44/1966,aktualizacja-planu-inwestycyjnego-na-lata-2021-2025-oraz-zmiana-prognozowanych-na-2025-r-podstawowych-zalozen-finansowych-zaprezentowanych-w-strategii-2021-2025.html), które pozwolą uzyskiwać w przyszłości jeszcze lepsze rezultaty.

Zagrożenia:

– Zadłużenie netto w wysokości 511 milionów złotych (706 mln zł długu – 195 mln zł gotówki). Większość kredytów opiera się na zmiennej stopie, co przy podwyższaniu stóp przez NBP zwiększy koszty obsługi długu. Pomimo tego wskaźnik zadłużenia ogólnego (dług/aktywa) wynosi znośne 44%.

– Akcjonariat w postaci OFE stanowi około 72% (!). Wraz z likwidacją OFE aktywa zostaną przeniesione do „nowego IKE” (wersja domyślna) lub do ZUS. W przypadku pierwszej opcji tak naprawdę niewiele się zmieni. Jednak jeśli większość obywateli zdecyduje się przenieść swoje środki do ZUS, to wtedy akcje spółki Kęty staną się własnością państwowego Funduszu Rezerwy Demograficznej zarządzanego przez PFR. W takim przypadku Kęty mogłoby stać się spółką Skarbu Państwa (sprytna nacjonalizacja). Druga opcja to pozbywanie się akcji spółki Kęty przez PFR, co może doprowadzić do spadków cen.

– Warto mieć na uwadze, że akcje spółki wzrosły od maja o około 100%. Świetne wyniki finansowe, wysoka dywidenda, ciekawe prognozy przyczyniły się do takiego wzrostu. Pomimo tego spółka wciąż jest atrakcyjnie wyceniona (3 miesiące temu była solidnie niedowartościowana).

TOYA

Spółka zajmuje się produkcją oraz dystrybucją narzędzi ręcznych, pneumatycznych oraz elektronarzędzi. Grupa Toya poza główną siedzibą we Wrocławiu posiada dwa odziały w Chinach oraz jeden w Rumunii. Poza sprzedażą na wyżej wymienionych rynkach spółka eksportuje również swoje towary do wielu krajów na całym świecie. Za główną część sprzedaży odpowiadają sieci handlowe oraz detaliczne, jednak coraz większy procent przychodu zaczyna stanowić sklep internetowy Toyi.

Dlaczego Toya:

– Stały rozwój firmy oraz wzrost przychodów w tempie 15%. Spółka w błyskawicznym tempie pojawia się na nowych rynkach – „Grupa wzmacniać się będzie również poza Europą, na rynkach afrykańskich, azjatyckich i w Ameryce Południowej. Na tych rynkach spółka zależna Yato Tools Jiaxing rozwijać będzie sprzedaż oraz pozyskiwać nowych klientów.

– Podobnie jak w przypadku spółki Kęty wysoka marża zysku (13%) oraz ROE (30%) porównując z innymi spółkami w branży.

– Marginalne zadłużenie (10 mln zł kredytu vs 36 mln zł gotówki).

– Bardzo atrakcyjna wycena giełdowa: P/E 7,5; P/B 2; P/S 0,9

– Akcjonariuszami większościowymi są członkowie zarządu spółki. Z mojego punktu widzenia jest to bardzo ważna informacja. Mianowicie wyniki spółki mają ogromny wpływ na stan kieszeni członków Zarządu 😊.

– Duża dywersyfikacja działalności. Spółka operuje na kilku kontynentach, a żaden kontrahent nie stanowi 10% jej przychodów

Zagrożenia:

– Dywidenda jest mało przewidywalna. Albo nie wypłaca się jej wcale (2015,2017,2019), albo jest ona dosyć wysoka (0,8 zł na akcje w 2020 roku daje nam 10% stopę dywidendy).

– Do zagrożeń oczywiście możemy zaliczyć ryzyko walutowe (spółka zabezpiecza się korzystając z instrumentów pochodnych), sytuacje makroekonomiczną, konkurencję, czy zerwanie łańcuchów dostaw.

TIM

TIM jest dystrybutorem artykułów elektrotechnicznych i energetycznych. Oferta spółki obejmuje m.in. kable, przewody, oświetlenie, osprzęt siłowy. W 2013 spółka przeniosła większość swojej działalności do sieci tworząc swoja platformę „e-commerce”. „Po latach tworzenia sieci hurtowni elektrycznych TIM SA zdecydował się na zmianę modelu działania i postawienie na handel online. Tak powstał unikalny w branży elektrotechnicznej model biznesowy, który zaowocował licznymi nagrodami i wyróżnieniami, nie tylko od sektora e-commerce.” Działalność dystrybucyjna poprzez e-commerce generuje 70% przychodu spółki. Odziałem spółki TIM jest również 3LP S.A. czyli centrum logistyczne, które specjalizuje się w outsourcingu usług logistycznych dla podmiotów z sektora e-handlu, w tym dla TIM (4% przychodów spółki). Zdecydowana większość działalności oraz sprzedaży spółki odbywa się w Polsce (95%).

Dlaczego TIM:

– Bardzo szybki rozwój rynku e-commerce w Polsce, co przekłada się również na rosnącą liczbę użytkowników oraz zamówień poprzez sklep tim.pl

– Ciągły rozwój spółki oraz stały wzrost przychodów

– Czysty rozwój spółki bez korzystania z kredytów, czy emisji obligacji. Rentowność kapitału własnego, czyli ROE wynosi 28%.

– Bardzo atrakcyjna wycena spółki P/E na poziomie 10, EV/EBIT 10. Ponadto spółka wypłaciła za ostatni rok dywidendę w wysokości 2,2 zł/akcje (6 % stopa dywidendy)

– Podobnie, jak w przypadku Toyi większościowi akcjonariusze to osoby z wewnątrz firmy (Prezes Zarządu wraz z żoną 23,45% udziałów oraz Prezes Rady Nadzorczej 13,5%)

Zagrożenia:

– Niska marża zysku (5%). Jednak biorąc pod uwagę sektor, w którym spółka operuje to takowa marża jest ponad średnią.

– Ryzyko stopy procentowej (spółka korzysta z leasingu finansowego, którego oprocentowanie jest zmienne), ryzyko walutowe (tylko dla 3LP S.A, która reguluje zobowiązania za wynajem hal magazynowych w euro), ryzyko rosnącej konkurencji w sektorze e-commerce.

– Brak dywersyfikacji działalności. Spółka TIM opiera swoją działalność głównie na Polsce.

– Brak stabilności wypłat dywidendy (w latach 2014-2018 spółka nie dzieliła się zyskiem, a za rok 2020 wypłaciła rekordową dywidendę)

AMBRA

Długo zastanawiałem się którą z moich ulubionych spółek notowanych na GPW wybrać do tego raportu jako piątą. Aby was nie zanudzić, to wybrałem firmę, z której produktami większość z was ma czasami lub często do czynienia. Spółka zajmuje się produkcją oraz dystrybucją win, alkoholi oraz napoi bezalkoholowych. Firma jest największym graczem na polskim rynku win. Oprócz tego, że produkty spółki można zakupić w większości sklepów detalicznych, monopolowych, czy restauracjach, to spółka prowadzi również własną sieć sklepów – Centrum Wina (34 lokalizacje w Polsce). Założę się, że większość z was smakowała poniższych trunków.

Sprzedaż kwartalna spółki wygląda następująco:

Spółka Ambra operuje na trzech głównych rynkach: Polska (72% przychodu), Rumunia (16%), Czechy-Słowacja (12%). Strategicznym akcjonariuszem Ambry od 25 lat jest Schloss Wachenheim AG.

Dlaczego Ambra?

– Moja ulubiona metryka, czyli stale rosnąca dywidenda. Ambra wypłaca dywidendę nieprzerwanie od 2009 roku, a jej obecna stopa oscyluje wokół 3,5%.

– Ciągły wzrost przychodów (średnio 15% r/r), spółka wykupuje mniejszych graczy z rynku, wprowadza nowe produkty.

– Ambra oferuje konsumentom produkt na który zawsze będzie popyt, nawet początek epidemii nie przełożył się na znaczny spadek przychodów spółki. Marki jak Cin&Cin, Dorato, Fresco, Piccolo, Cydr Lubelski zna chyba każdy. Ponadto rynek wina w Polsce jest w ciągłym trendzie wzrostowym. Spółka zauważa, że wśród Polaków rośnie tendencja do spożycia win kosztem alkoholi mocniejszych.

Wykres: Wydatki Polaków na zakup win w mln złotych

Polacy wydają coraz więcej na zakup win (3,4 miliarda złotych). Ambra posiada około 15% udziału w rynku.

– Atrakcyjna wycena giełdowa spółki – P/E 11,5; P/B 1,4; P/S 0,75. Spółka raczej nie zapewni nam piorunujących zysków, ale stabilny wzrost biznesu powinien pozwolić na aprecjację kapitału na poziomie 7-8% rocznie w długim terminie + 3-4% dywidendy.

– Negatywna wartość zadłużenia netto (większa wartość gotówki niż kredytów i pożyczek)

Zagrożenia:

– Na rynku pojawia się coraz większa konkurencja zwłaszcza zagraniczna.

– Ryzyko kursów walutowych (spółka zakupuje surowce, materiały w obcych walutach, a w dodatku operuje na zagranicznych rynkach).

PODSUMOWANIE

Przed polską giełdą w mojej opinii całkiem ciekawe lata. Wyceny są na bardzo atrakcyjnym poziomie, a kapitał powinien zacząć do nas napływać. Robiąc dogłębny research akcji notowanych na GPW jesteśmy w stanie znaleźć przynajmniej 10 spółek, które chcielibyśmy mieć w naszym portfelu. Dlatego było mi dosyć trudno zatrzymać się tylko na pięciu przedsiębiorstwach. W erze, gdy lokaty prawie nic nie płacą, 10 letnia obligacja skarbowa ma nominalną rentowność 1,4%, to spółki na polskiej giełdzie, które wypłacają po 4-5% dywidendy powinny być dla inwestora bardzo interesującym aktywem.

Miej na uwadze, że większość spółek na GPW jest po sporych wzrostach, dlatego korekta nie jest wykluczona. Jednak jeśli po analizie spółki jesteś przekonany, że obecnie zakup jej akcji jest świetnym interesem, to powinien być jeszcze lepszym, gdy jej wartość giełdowa spadnie o 20-30%.

„Price is what you pay. Value is what you get.”

WARREN BUFFETT

Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym serwis Wolnorynkowykapitalizm.pl oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.

4 thoughts on “Perspektywy dla GPW. 5 najlepszych spółek na polskiej giełdzie.”

  1. Super omówiona sytuacja na GPW+propozycja 5 ciekawych spółek (3 z nich siedziały w moim portfelu na długo przed przeczytaniem tego wpisu) wpadłem na ten portal zupełnie przez przypadek z comparica, wpis na temat GPW zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie, jeśli pozostałe są na równie wysokim poziomie pozostanę tutaj na dłużej, śledząc nowe wpisy na bieżąco.
    Pozdrawiam

  2. W. Buffett radził, aby nie słuchać opinii, analityków tylko samemu poszukiwać ciekawych i atrakcyjnych spółek do inwestycji…

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *