5 spółek z GPW, które warto mieć na oku. Raport inwestycyjny. Wrzesień 2021.



W dzisiejszym artykule przedstawię Wam 5 spółek notowanych na GPW, które w mojej opinii warto mieć obecnie na oku. Jest to kontynuacja artykułu z 7 sierpnia 2021 (https://wolnorynkowykapitalizm.pl/perspektywy-dla-gpw-5-najlepszych-spolek-na-polskiej-gieldzie/) , gdzie omawiałem sytuację na polskiej giełdzie oraz analizowałem 5 najciekawszych spółek. Wtedy były to firmy:

– KĘTY

– LIVECHAT

– AMBRA

– TIM

– TOYA

Zdania na temat tych przedsiębiorstw nie zmieniam. Dziś będziesz mógł się zapoznać z pięcioma kolejnymi spółkami, a zarazem z możliwościami ochrony swoich oszczędności przed inflacją za pomocą inwestowania w polskie akcje. Sytuacja na polskiej giełdzie przez ostatnie 6 tygodni niewiele się zmieniła. Główne wskaźniki pną się cały czas do góry, a nasz WIG notuje nowe maksima. Jeśli chcesz poczytać szerzej o naszej giełdzie, to odsyłam Cię do poprzedniego artykułu.

Wszystko co łączy analizowane dziś spółki, to bardzo atrakcyjna wycena, niskie/brak zadłużenia, wysokie marże, wysoka dywidenda oraz ciekawe prognozy na przyszłość. Zaczynajmy!

MOBRUK

Firma MoBruk to krajowy lider w obszarze gospodarki odpadami oraz ich utylizacji. Biznes może nie brzmi „sexy”, jednak w mojej opinii spółka jest inwestycyjną perełką na GPW. Działalność firmy można podzielić na trzy główne segmenty:

– spalanie odpadów przemysłowych oraz medycznych

– zestalanie i stabilizacja odpadów, czego końcowym efektem jest granulat cementowy

– produkcja paliwa alternatywnego (RDF) z przesortowanych odpadów komunalnych oraz przemysłowych

Podstawą myślenia o zainwestowaniu w daną spółkę jest zrozumienie jej biznesu. Choć tutaj wszystko na pierwszy rzut oka brzmi dosyć skomplikowanie, to pomocny może okazać się dwuminutowy filmik, w którym spółka przedstawia swoją działalność. https://mobruk.pl/

Działalność spółki znakomicie wpisuje się w ramy tzw. gospodarki o obiegu zamkniętym. „Klienci Mo-BRUK, z wykorzystaniem usług Spółki, tworzą gospodarkę o obiegu zamkniętym – wpisując się w koncepcję najbardziej efektywnego korzystania z zasobów naturalnych i ograniczenia wpływu gospodarki na środowisko.”

Rzućmy okiem na wykres cen spółki, aby omówić przy okazji ważne wydarzenia, które przyczyniły się do znacznych ruchów na akcjach firmy MoBruk.

Akcje spółki w latach 2017-2018 pomimo ciągle szybko rosnących przychodów stały w miejscu. Wystrzał nastąpił w 2019 roku. Co wtedy się wydarzyło? W 2018 roku weszła w życie dyrektywa Unii Europejskiej mówiąca o tym, że do 2025 roku 55% odpadów komunalnych obowiązkowo ma podlegać recyklingowi, a do 2035 roku aż 65%! O ile dla Niemiec to żadna rewelacja, gdyż tam już obecnie recyklingowi podlega 67% odpadów, to w Polsce sytuacja wygląda trochę gorzej i zaledwie 34% odpadów komunalnych podlega recyklingowi. Firma MoBruk jako lider na polskim rynku utylizacji ma naprawdę duże pole do popisu.

Aby unijne regulacje spełnić, również polski regulator musiał poczynić ku temu kroki. Takim działaniem stało się ciągłe podwyższanie opłaty marszałkowskiej za składowanie odpadów.

W roku 2021 składowanie jednej tony odpadów to koszt 302 zł. Zatem firmom dużo bardziej opłaca się oddać odpady do utylizacji niż przetrzymywać je na własnym składowisku. To również w dużym stopniu wpłynęło na przychody, gdyż zwiększyło popyt na usługi spółki oraz pozwoliło znacznie podnieść ceny w sektorze spalania odpadów oraz produkcji paliwa RDF.

Na wykresie akcji spółki widać również spory, nagły spadek cen akcji we wrześniu 2020. Czym on został wywołany? Znaczną sprzedażą akcji przez właścicieli, czyli rodzinę Mościckich (w postaci Value FIZ i Ginger Capital), która posiadała 78% akcji spółki. Kolejne 20% akcji było w posiadaniu funduszy, a obrót na rynku praktycznie nie istniał. Od momentu gdy Mościccy pozbyli się 20% akcji, które trafiły do wolnego obiegu na rynku, możemy zauważyć na wykresie pojawienie się słupków świadczących o wolumenie transakcji, który wcześniej nie występował. W wyniku takiego działania, czyli zalania rynku podażą akcji, ich chwilowa cena spadła. Jednak był to krótkoterminowy spadek, a obecnie mamy do czynienia ze zdrowym wolumenem na akcjach MoBruku, co sprawia, że więksi gracze na spokojnie mogą nabyć udziały. Rzadko spotykane tzw. re-IPO spółka podsumowała następująco: „Przeprowadzona z sukcesem transakcja re-IPO zaowocowała dywersyfikacją struktury akcjonariatu i wzrostem płynności akcji na GPW – istotny popyt na akcje zgłosiły fundusze zagraniczne, w tym fundusze odpowiedzialnego inwestowania typu ESG”

Możesz dostrzec, że firma posiada pięć zakładów utylizacji odpadów. Ponadto spółka może się pochwalić własnym centrum B+R, unikatową technologią zestalania odpadów oraz pięcioma patentami. Co więcej dodatkową, całkiem zyskowną działalnością spółki jest utylizacja tzw. „bomb ekologicznych”, czyli obszarów nielegalnego składowania odpadów zagrażających środowisku. Jako, że w Polsce mamy ich według Komisji Ochrony Środowiska 818, to jest to ogromny rynek do zagospodarowania przez firmę MoBruk. Dla uzmysłowienia wartość kontraktu utylizacji bomby ekologicznej w Gorlicach opiewa na wartości 48,9 mln zł, a spółka zakłada, że rocznie jest w stanie zagospodorować ponad 5k ton odpadów z tzw. „ekologicznych bomb”, co dawałoby blisko 60 mln zł dodatkowego przychodu.

Przejdźmy zatem do sprawozdań finansowych spółki.

Przychody spółki w ostatnich latach rosły w tempie 40%. Najszybszy wzrost dostrzegamy w sektorze spalania odpadów. Oczywiście na dłuższą metę taki przyrost jest nie do utrzymania. Jednak rosnąca ilość odpadów, rosnące ceny składowania odpadów oraz surowe wymagania unijne odnośnie środowiska, powinny przyczynić się do ciągłego wzrostu przychodów spółki. Ponadto spółka planuje dwie akwizycję, które pozwolą jej zwiększyć udział w rynku oraz zwiększyć swoje moce przetwórcze. Zarząd zakłada, że wykup dwóch przedsiębiorstw działających w branży pozwoli zwiększyć przychód rocznie o 15-50 mln zł. Co więcej spółka stale stara się poszukiwać kontrahentów z zagranicy, aby nie ograniczyć się tylko i wyłącznie do polskiego rynku, który stanowi obecnie 98% przychodów spółki.

Warto zaznaczyć, że MoBruk jako lider na szybko rosnącym polskim rynku może „spać spokojnie”, gdyż bariery wejścia do branży utylizacji odpadów są naprawdę wysokie. Nowa firma musi liczyć się z masą regulacji, koniecznością uzyskania sporej liczby pozwoleń, czy sprzeciwami społecznymi. Przecież chyba nikt nie chce mieszkać w pobliżu spalarni śmieci. Również MoBruk miał wiele problemów z niezadowolonymi sąsiadami, które na szczęście udało się rozwiązać. Jeśli chcesz iść śladem Buffetta, który uwielbia inwestować w spółki oligopolistyczne cieszące się ogromnymi marżami, to MoBruk jest znakomitą opcją.

Dla każdej przedstawianej spółki przygotowałem skromną tabelkę z kluczowymi danymi w milionach złotych.

 przychodyEBITDAzysk nettodywidendastopa dywidendy
201653112  
201765166  
20189231209,65%
2019130564048,312%
20201781057870,75,50%
H1 2021131,57455,8  

W przypadku spółki MoBruk wszystko rośnie w piorunującym tempie. Rzućmy okiem na wykres zysku netto.

Można by stwierdzić, że najlepsze to już na pewno za nami, gdyż w ostatnie 36 miesięcy wartość spółki wzrosła o 800%, więc obecnie zapewne jest solidnie przewartościowana. Jest jednak zupełnie inaczej. Wskaźnik cena/zysk za ostatnie 12 miesięcy wynosi 11,7. Warto zwrócić uwagę, że spółka od 2018 zaczęła wypłacać solidną dywidendę. Wcześniejsze reinwestycję w biznes, które wyniosły w ubiegłej dekadzie 200 milionów złotych pozwoliły spółce rozwinąć się w wyśmienity sposób. Obecna polityka dywidendowa zakłada wypłatę w miarę możliwości do 100% zysku. Prognozowany zysk netto na rok 2021 może przekroczyć nawet 100 mln zł. Jak widzisz za pierwsze pół roku wyniósł on 55,8 miliona złotych. Przy wypłacie 90 mln zł na dywidendę mamy do czynienia ze stopą na poziomie 7,1%! Mając na uwadze, że spółka jest wciąż w drodze wzrostu oraz operuje w bardzo szybko rozwijającym się z konieczności ochrony środowiska sektorze, to naprawdę jest to stopa dywidendy ponad przeciętna.

Działalność spółki w najbliższym okresie poza akwizycjami nie będzie wymagać większych nakładów inwestycyjnych. Ponadto firma praktycznie nie korzysta z finansowania dłużnego, a pomimo tego wskaźnik ROE oscyluje w wysokości 80%! Takie cuda są możliwe, dzięki temu, że spółka operuje na bardzo wysokich marżach – 45% marża zysku netto. Są to wartości, którymi cechują się spółki technologiczne, czy opierające się na modelu subskrypcji, a nie brudne, przemysłowe spółki. Jak już wspomniałem wysokie bariery wejścia do branży oraz rola oligopolisty służy akcjonariuszom. Ponadto wskaźnik Enterprise Value (kapitalizacja spółki + zadłużenie netto)/ EBIT wynosi 8, czyli po 8 latach zakup 100% udziałów spółki zwróciłby się w zysku operacyjnym, jeśli pozostałby on stały.

Do zagrożeń na pewno trzeba zaliczyć głośne ostatnio nałożenia kary w wysokości 61 mln zł przez Marszałka Dolnośląskiego za rzekome składowanie w Wałbrzychu odpadów bez zatwierdzonej instrukcji eksploatacji składowiska. Na szczęście sąd uchylił w całości decyzję marszałka. W ostatnim kwartale spółka utworzyła rezerwę w wysokości 5,86 mln zł związana z możliwą wyższą opłatą za korzystania ze środowiska. Jeśli uda się kary nie zapłacić, to odpisanie rezerwy odbije zaniżony zysk spowodowany jej utworzeniem. Kolejnym zagrożeniem jest to, że za 20% przychodów spółki odpowiada jeden klient. Im większa dywersyfikacja, tym oczywiście lepiej.

W mojej opinii przed spółką MoBruk stoi świetlana przyszłość, mając na uwadze bardzo korzystne tendencje panujące w sektorze, w którym operuje. Wycena spółki jest śmieszna zważając na szybki wzrost spółki, niesamowicie wysokie marże, wypłacanie większości zysku w formie dywidendy oraz wysokie bariery wejścia do branży, w której po kolejnych możliwych wykupach MoBruk będzie odgrywał jeszcze większą rolę niż obecnie.

Z ciekawostek nawet amerykański portal seekingalpha zauważył spory potencjał w spółce MoBruk nazywając ją: „most misunderstood and/or overlooked stocks in the broader European markets” https://seekingalpha.com/article/4415777-mobruk-polish-esg-champion-long-secular-growth-runway-value-multiple

Giełda Papierów Wartościowych (GPW)

Ciekawą spółką na GPW jest również spółka .. GPW. Po przeczytaniu artykułu https://wolnorynkowykapitalizm.pl/spolki-skarbu-panstwa-w-natarciu-komuno-wroc/ mógłbyś stwierdzić, że od spółek Skarbu Państwa trzymam się z daleka. Miałbyś rację, jednak dla GPW zrobię wyjątek od reguły. Dla niewtajemniczonych, czym zajmuje się spółka?

Działalność GPW, jak i jej spółek córek, to krajowy monopol. Ciężko mi wyobrazić sytuację, aby w najbliższej historii spółka GPW przestała być monopolistą. O ile wcześniej analizowany MoBruk cieszył się statusem oligopolisty, to w tym przypadku mamy do czynienia z monopolistą, co przekłada się oczywiście na wysoką marżę zysku netto spółki – 38%.

Kolejne kluczowe pytanie, to jak spółka generuje przychody. Tu z odpowiedzią przychodzi sprawozdanie finansowe za 2020 rok.

Na przychody spółki składają się opłaty związane z obrotem na rynku finansowym (63%) oraz na rynku towarowym (37%). W skrócie im więcej się na rynku dzieje (większy obrót akcjami, obligacjami, instrumentami pochodnymi, czy energią elektryczną lub gazem), tym wyższe przychody spółki. Zatem jeśli zainteresowanie polską giełdą będzie rosło, to przełoży się to również pozytywnie na wyniki spółki. Znaczący napływ kapitału zagranicznego, który obecnie odpowiada za 40% przychodów spółki, na atrakcyjnie wycenioną giełdę, albo krajowego (60% przychodów) w ochronie oszczędności przed inflacją, wywindowałby polskie akcje do góry, jak i przychody naszego monopolisty.

Rzućmy okiem na podstawowe dane spółki na przestrzeni lat:

 przychodyEBITDAzysk nettodywidendastopa dywidendy
201631018213190,25,50%
201735121115692,34,90%
2018346201183133,56,40%
2019336194119100,05,30%
2020403224152104,95,60%
1H 202120911284  


W ostatniej dekadzie wraz z rozwojem giełdy oraz nowymi usługami przychody spółki rosły w tempie 6%. Jak już wspomniałem marże są na bardzo wysokim poziomie, a 2/3 zysku przeważnie wypłacana jest akcjonariuszom. Do wzrostu przychodów poza napływem kapitału na giełdę mógłby przyczynić się rozwój lekko zapomnianego rynku Catalyst, gdzie obrót obligacjami korporacyjnymi jest na bardzo niskim poziomie, albo rynku kontraktów terminowych.

Personalnie traktuję spółkę GPW jak obligacje, która w nieskończoność wypłaca odsetki w okolicach 5,5% rocznie. Na rynku obligacji korporacyjnych znalezienie takiego kuponu graniczy z cudem. Ponadto jeśli przychody spółki będą rosnąć, zaczną pojawiać się nowe, innowacyjne usługi, a zainteresowanie polską giełdą wzrośnie, to możemy skorzystać na rosnących cenach akcji, które co ciekawe od IPO w 2010 roku poza skokami góra/dół stoją w miejscu.

Na podstawie głównych wskaźników możemy stwierdzić, że spółka jest atrakcyjnie wyceniona. Wskaźnik cena/zysk wynosi 12, cena/wartość księgowa 2, EV/EBIT 9.

Spółka, choć państwowa jest bardzo dobrze zarządzana, a bilans jest czysty jak łza. Wręcz można powiedzieć, że w przypadku GPW „Cash is king”, gdyż gotówka oraz inwestycje (lokaty bankowe, obligacje skarbowe, korporacyjne) mają wartość 774 mln zł, podczas gdy dług wyemitowany przez spółkę w postaci obligacji wynosi 225 mln zł. Spółka w głównej mierze finansuje swoją działalność kapitałem własnym, a ROE wynosi solidne 17%.

Do zagrożeń można oczywiście zaliczyć ryzyko polityczne, czyli konieczność finansowania przez spółkę GPW budżetu państwa, innych spółek państwowych, którym się nie powodzi itd. Oczywiście odpływ kapitału, a zarazem mniejsze zainteresowanie giełdą wpłynęłoby negatywnie na przychody spółki. Jednak uważam, że jeżeli go komuś zależy tylko i wyłącznie na stabilnej dywidendzie, to powinien zainteresować się spółką „value”, jaką jest GPW.

AMICA

Nadszedł czas na jedną z większych polskich prywatnych spółek z bardzo długą historią. Amici nie trzeba chyba nikomu przedstawiać, jest to największy polski producent sprzętu gospodarstwa domowego (18% udziału w polskim rynku). W ofercie spółki możemy znaleźć praktycznie wszystkie konieczne akcesoria domowe, jak np. kuchenki, piekarniki, pralki, lodówki, zmywarki, suszarki, odkurzacze, okapy itd. Większości z was Amica kojarzy się zapewne z Polską, jednak z naszego kraju czerpie ona zaledwie 27% przychodów.

Holding Amici obejmuje całą Europę. Na stronie spółki możemy przeczytać, że operuje ona w 62 krajach oraz posiada 500 milionów konsumentów. Jak widzisz działalność spółki jest naprawdę szeroko zdywersyfikowana.

Największą część przychodu generują spółki córki działające na Zachodzie Europy, czyli Sideme, CDA, Fagor, które odpowiadają za ponad 40% sprzedaży spółki Amica.

Warto zaznaczyć, że Amica jest spółką stricte „value” należącą przy okazji do indeksu WIG-dywidendy. Zatem nie można się tutaj spodziewać szalonych wzrostów przychodów, czy cen akcji. Możesz dostrzec, że przychody spółki rosną stale w tempie 4,3 r/r. Rzućmy przy okazji okiem na naszą tabelkę:

 przychodyEBITDAzysk nettodywidendastopa dywidendy
20162474200108433,20%
20172654191151232,70%
20182927204114313,50%
20193023222109232,10%
20203068259150473,6%
H1 2021157010756


Bardzo przyjemnie analizuję się taką spółkę „value”, gdzie przepływy pieniężne rok do roku są powtarzalne. Zauważ, że stopa dywidendy spółki wynosi 3,6%, a Amica wypłaca przeważnie mniej niż 1/3 zysku akcjonariuszom. W ten sposób wskaźnik cena/zysk za ostatnie 12 miesięcy wynosi 7,4, co jest wartością naprawdę niską, zwłaszcza mając na uwadze kondycję bilansu spółki. Jako, że ponad 2/3 zysku jest reinwestowane w biznes albo trafia na kapitał rezerwowy lub do zysków zatrzymanych, to spółka nie ma żadnych problemów z płynnością. Dług w postaci kredytów, pożyczek, obligacji, czy nawet zobowiązań leasingowych jest mniejszy niż środki pieniężne.

Przechodząc do innych wskaźników ukazujących nam solidną wycenę spółki warto zwrócić uwagę na cena/wartość księgowa o wartości 1, cena/sprzedaż 0,4, czy Enterprise Value / EBIT równy 6. Ponadto cykl konwersji gotówki, który mówi nam ile czasu potrzeba spółce od zakupu materiałów do  uzyskania zapłaty za przetworzone i sprzedane towary wynosi przez lata stałe 40-45 dni, co jest świetnym wynikiem dla branży, w której operuje spółka.

W najnowszym raporcie finansowym spółki dostrzegamy, że inflacja na rynku surowców oraz frachtu wpływa negatywnie na marżę spółki oraz zmusi firmę do podniesienia cen. Uważam, że będzie to zjawisko doświadczalne również wśród konkurencji, a inflacja nie wpłynie na portfele Polaków 😊. W piątkowym raporcie możemy przeczytać również, że spółka zamierza jeszcze w tym roku przeznaczyć 130 mln zł na inwestycje, co jest sporą kwotą jak na Amicę. Ponadto firma w ostatnim czasie otworzyła się na rynek kazachski.

W mojej opinii Amica jest solidną inwestycją dla osób, które nie oczekują fajerwerków, lecz chcą ochronić swój kapitał przed inflacją. Uważam, że w przyszłości spółka może zdecydować się na zwiększenie współczynnika wypłaty dywidendy. Wyceny oraz pozycja Amici na rynku na pewno zachęcają, jednak warto mieć na uwadze również ryzyka, jak np. konkurencja, która może technologicznie Amicę wyprzedzić. Każdy z nas widzi jak technologia z każdym rokiem idzie do przodu. Firma działając na wielu rynkach zabezpiecza się przeciwko ryzyku kursowemu, a większość zobowiązań jest oprocentowane na stałą stopę.

PLAYWAY (PLW)

PlayWay to trzecia największa po sławnym CD Projekcie oraz Ten Square Games spółka gamingowa w Polsce. Model biznesowy spółki jednak diametralnie różni się od CD Projekt, który wypuszcza jedną, głośną grę raz na kilkanaście miesięcy. PlayWay działa w Polsce od 2011 roku. Firma jest producentem i wydawcą średnio i niskobudżetowych gier. Model biznesowy polega na jednoczesnym tworzeniu kilkunastu niskobudżetowych tytułów, co pozwala zmniejszyć ryzyko w przypadku niepowodzenia jednego z nich. Ponadto firma posiada ogromne królestwo. Mam tu na myśli 58 mniejszych spółek gamingowych, w których jest akcjonariuszem większościowym oraz 66 spółek, gdzie PlayWay jest znaczący inwestorem (udział pomiędzy 20%, a 50%). Wiele z tych spółek zanotowało ostatnio piorunujący debiut na NewConnectcie, co przyczyniło się do tego, że PlayWay ma obecnie swój własny WIG20, czyli 20 spółek notowanych na rynku głównym lub alternatywnym to spółki córki. Warto zaznaczyć, że głównym akcjonariuszem jest założyciel spółki Krzysztof Kostowski, który od ponad 20 lat działa w sektorze gamingowym. Firma rozwijając się zgodnie z jego planem sprawiła, że trafił on do grona polskich miliarderów.

Spółka podobnie jak i cały sektor rozwijała się przez ostatnie lata w piorunującym tempie. Rzućmy z resztą okiem na tabelkę:

 przychodyEBITDAfcfodywidendastopa dywidendy
2016166-0,800
201743211015,73%
201878503616,41%
2019130834262,45,50%
20201801185384,12,90%

Od 16 milionów złotych przychodu w 2016 roku do prognozowanych 350 milionów w 2022 roku. Niesamowicie szybki rozwój. Jeśli chodzi o przychody spółki, to PlayWay prowadzi sprzedaż m. in. za pośrednictwem własnego konta na portalu STEAM, AppStore oraz GooglePlay. Europa Zachodnia i Ameryka Północna odpowiadają za 80% sprzedaży Grupy. USA i Niemcy to dwa największe rynki odpowiadające łącznie za 41% sprzedaży Grupy. Działalność spółki nie wymaga wielu kosztów, co widać po marży zysku operacyjnego, która utrzymuje się na poziomie 65%! W tabelce preferowałem użyć wolne przepływy z działalność operacyjnej (fcfo) niż zysku netto, gdyż w wyniku papierowych zysków z utraty kontroli w jednostce zależnej zdarzało się, że zysk potrafił być nawet wyższy niż przychody. Nie zmienia to faktu, że spółka jest maszynką do robienia gotówki, a jej wzrost jest czysty jak łza. PlayWay nie korzysta z zadłużenia obcego, a pomimo tego ROE oscyluje na poziomie 50%! Silne fundamenty spółki sprawiają, że wskaźnik Altman’a EM wynosi 18. Chyba nigdy z tak wysoką wartością w przypadku tego wskaźnika się nie spotkałem.

Poza tym, że spółka oraz jej masa spółek córek rozwijają się w bardzo szybkim tempie, to również światowy sektor gamingowy jest w trendzie wzrostowym.

Spółka za sprawą negatywnego sentymentu na sektorze gamingowym straciła od początku roku blisko 30% swojej giełdowej wartości, a czy coś zmieniło się w tym okresie stricte w biznesie firmy? Uważam, że nie. Jeśli chodzi o wyceny to przy spółce tak prędko się rozwijającej należy patrzyć do przodu. Wskaźniki forward cena/zysk, czy forward cena/wolny przepływ pieniężny na rok 2022 oscylują wokół 16. Warto zwrócić uwagę, że firma pomimo młodego wieku posiada już czteroletnią historię dywidendową. Jako, że wzrost spółki nie wymaga sporych nakładów inwestycyjnych, to dzieli się ona hojnie zyskiem z akcjonariuszami. W mojej opinii królestwo PlayWay jest najlepszą opcją do zajęcia pozycji na zdołowanym ostatnio na GPW lekko sektorze gamingowym. Jednak trzeba liczyć się ze sporą zmiennością akcji. Jeśli ktoś preferuje bardziej stabilne i nudne inwestycje, to przedstawiane wcześniej Amica, czy GPW są  lepszą możliwością.

DECORA

Na koniec kolejna spółka obok Amici, która pozwala nam wziąć udział w mieszkaniowo-remontowym boomie nie zakupując spółek deweloperów. Mam tu na myśli firmę Decora, która jest producentem i dystrybutorem artykułów wykończenia wnętrz. Na czym dokładnie polega działalność spółki? „Decora S.A. działa w dwóch dywizjach asortymentowych. Pierwsza z nich obejmuje akcesoria wykończenia podłogi, na którą składają się następujące  grupy asortymentowe: podkłady podłogowe, listwy przypodłogowe oraz profile wykończeniowe. Druga dywizja prezentuje ofertę produktów do dekoracji okien oraz ścian i sufitów- rolety, karnisze, listwy przysufitowe.” „Jesteśmy znani jako FLOOR EXPERT – europejski Lider produkcji podkładów podłogowych. Jako jedyni w Europie produkujemy podkłady podłogowe w 3 różnych technologiach – PUM, XPS i PEHD Aquastop.”

Warto mieć na uwadze fakt, że spółka nie skupia się tylko na rynku polskim. Wręcz jej działalność jest szeroko zdywersyfikowana, gdyż eksportuje swoje produkty do ponad 50 krajów, głównie europejskich, co widać po geograficznej strukturze przychodów spółki.

Rzućmy okiem na naszą tabelkę.

 przychodyEBITDAzysk nettodywidendastopa dywidendy
2016208,523,6139,68,50%
2017234,721,51510,19%
2018277,526,82010,56,60%
2019306,344,225,215,87,80%
2020370,871,156,6214,90%
1H 2021234,251,840  

Spółka notuje solidny trend wzrostowy za ostatnie pięć lat, jednak firma działa już na rynku ponad 26 lat i nie zawsze było tak kolorowo.

Jak widzisz w 2018 roku spółka miała taki sam zysk, jak w 2005 roku w wartościach nominalnych. Mieliśmy również do czynienia z gorszym okresem, jak np. 2014, gdzie spółka zanotowała stratę i nie wypłaciła wtedy jedyny raz w nowoczesnej historii dywidendy. W ostatnich latach Decora notuje piorunujący wzrost, co jest spowodowane lepszym zarządzaniem, wchodzeniem na nowe rynki, nową, lepszą ofertą handlową oraz działaniami marketingowymi. Oczywiście „boom” mieszkaniowo-remontowy miał ogromny wpływ na wzrost przychodów spółki. Z zagrożeń zarząd zwraca uwagę na rosnące ceny surowców, koszty energii oraz presję płacową, które to koszty ciężko przerzucić na konsumentów. Brzmi jak inflacja, ale pewnie to ta przejściowa 😊. Jednak z najnowszych sprawozdań spółki wynika, że Decora odnotowuje najwyższą marżę zysku netto w historii – 17% w drugim kwartale 2021 roku.

Jak już wspomniałem spółka obecnie jest świetnie zarządzana. Pomimo zwiększania nakładów inwestycyjnych, które mają na celu zwiększyć moce produkcyjne, czy logistyczne, spółka zniwelowała swoje zadłużenie do zera. W ostatnim kwartale spółka zaciągnęła skromny kredyt na 17 mln zł, jednak rozwój jej działalności opiera się głównie na kapitale własnym. Co ciekawe ROE, czyli rentowność kapitałów własnych, wynosi za ostatnie 12 miesięcy 35%. Dla branży, w której operuje spółka jest to wartość z kosmosu. Podobnie wskaźnik Altmana-EM klasyfikuje Decorę z ratingiem AAA.

Przechodząc do głównych wskaźników wyceny za ostatnie 12 miesięcy, to cena/zysk wynosi 5,5; cena/wartość księgowa 2, a EV/EBIT 4,6. Ponadto spółka w tym roku odnotuje zapewne historycznie wysoki zysk netto, a zarazem wypłaci dywidendę, która może oscylować wokół 8-10%.

Z ciekawostek głównym akcjonariuszem spółki jest Prezes Rady Nadzorczej Włodzimierz Lesiński z pakietem 38,6% akcji. Pan Lesiński, którego można nazwać śmiało „insiderem” skupił ogromną transzę swoich akcji w 2018 roku po 10 zł (dziś cena akcji to lekko ponad 40 zł). Kolejny, dużo mniejszy zakup akcji Pan Lesiński poczynił w kwietniu 2021 roku po 30 zł za akcję. Jest to bardzo pozytywny znak, że po pierwsze osoba z wewnątrz posiada tak duży pakiet akcji, a po drugie, że ciągle je dokupuje.

Nie inaczej sytuacja wygląda w przypadku samej spółki Decora, która w maju 2020 zdecydowała się na skup 36 mln zł wartości swoich akcji (tzw. „buy-back). Obecnie byłoby to 9% wartości spółki. Mniej więcej taki procent akcji jest w wolnym, rynkowym obiegu (poza insiderami oraz funduszami). Spółka zaznaczyła, że proces skupu może trwać nawet 5 lat, a zamierzona cena skupu, to poniżej 30 zł za akcję.

Podsumowując spółka Decora to w mojej opinii jedna z perełek na GPW. Firma jest świetnie zarządzana, jej przychody są w trendzie wzrostowym, a rozwój spółki finansowany jest głównie za sprawą generowanej gotówki. Wycena jest bardzo atrakcyjna, jednak warto mieć na uwadze, że zyski spółki z pewnością nie będą rosły w takim tempie, jak to miało miejsce przez ostatnie 3 lata. Dla inwestorów „value” oraz dywidendowych Decora to znakomita opcja, gdyż przez lata dzieliła się hojnie zyskiem z inwestorami z jednym małym wyjątkiem (2014 rok).

PODSUMOWANIE

W mojej opinii na polskiej giełdzie możemy znaleźć kilka prawdziwych inwestycyjnych perełek, które na przewartościowanych rynkach zagranicznych nie istnieją. W erze, gdy obligacje skarbowe, czy nawet korporacyjne nic nie płacą, a nieruchomości są solidnie przewartościowane, to właśnie polskie akcje płacące solidne dywidendy mogą być dobrą przystanią dla naszego kapitału. Jednak oczywiście inwestując w pojedynczą spółkę warto mieć na uwadze czas konieczny dla jej przeanalizowania oraz ryzyko, które się z tym wiąże.

W dwuczęściowym artykule na temat GPW miałem okazję zaprezentować Ci mój WIG10, czyli 10 najciekawszych w mojej opinii spółek na polskiej giełdzie. Zobaczymy, czy w kolejne 5 lat (wrzesień 2021-wrzesień 2026) uda mi się pobić benchmark w postaci indeksu WIG. 😊

Z wolnorynkowym pozdrowieniem!

Przedstawione treści nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych ani informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną w rozumieniu Rozporządzenia PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) NR 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE, ani też rekomendacji, o których mowa w Ustawie z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi.
Materiał nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie.
Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym serwis Wolnorynkowykapitalizm.pl oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.

6 thoughts on “5 spółek z GPW, które warto mieć na oku. Raport inwestycyjny. Wrzesień 2021.”

  1. Świetna robota! Bardzo przyjemnie się czyta artykuły na tym portalu. Odnośnie spółek sam 3 z nich mam w portfelu.

  2. Dziękuję za artykuł 🙂 Jest Pan już drugą osobą, której publikację ślędzę i poleca spółkę Amica. Staram się zrozumieć pewne mechanizmy rynkowe, ale jestem nadal zielony w temacie. Od dnia 17 września, gdy Amica opublikowała raport półroczny, cena akcji spadła o ~20%, a spadki nadal nie chcą się zatrzymać. Zajrzałem do tego raportu i wygląda na to, że zyski wypadają bardzo dobrze w relacji do półrocza z ubiegłego roku. To samo tyczy się zobowiązań długoterminowych. Jedyny minus, jaki zauważyłem, to dosyć spory wzrost zobowiązań krótkoterminowych, szczególnie związanych z kosztami dostaw i innych usług. Czy to może być powodem aż tak dużych spadków? Trudno mi w to uwierzyć.

    Pozdrawiam.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *