Hossa na surowcach rolnych dopiero przed nami? Czy coś powstrzyma rosnące ceny nawozów? Jak możesz zainwestować?



Po ogólnym artykule na temat surowców nadszedł czas, aby skupić się stricte na surowcach rolnych. Jak ogromny wpływ na ten sektor będą mieć rosnące ceny nawozów oraz ich ograniczona podaż? Nadchodząca „La Nina” namiesza w strukturze podaży na rynku? Zastanowimy się również na tym, jak możesz na tym trendzie zarobić. Zatem czas zadać sobie pytanie, czy hossa na surowcach rolnych dopiero się rozkręca?

Na początek rzućmy okiem na wykres jednego z kilku szerokich indeksów śledzących poczynania surowców rolnych – S&P GSCI Agricultural Index. Od połowy 2020 roku zanotował on wzrost o około 65%. Jednak po gwałtownych wzrostach w drugiej połowie ubiegłego roku znajduje się on w lekkim trendzie bocznym.

Na wykresie można dostrzec również dwie bańki. Jedna z roku 2008 oraz druga z 2011 roku. Po pierwsze surowce rolne wykazują sporą korelację z cenami surowców energetycznych (koszty produkcji, nawozów, transportu). W obu tych przypadkach ceny ropy naftowej były na bardzo wysokich poziomach.

S&P GSCI Agricultural Index (niebieski) vs ceny ropy Brent (czarny kolor)

Po drugie do bańki w 2008 roku przyczynił się ogromny popyt ze strony krajów rynków wschodzących (zwłaszcza Chiny, Indie), spore niedoinwestowanie w sektor po latach niskich cen oraz słaby dolar (surowce są denominowane w dolarze). Do tego w 2011 roku doszło nam zjawisko pogodowe „La Nina”, które przewidywane jest również na ten rok, o czym więcej wspomnę w dalszej części. Jak widzisz na wykresie, po pęknięciu bańki, aż do połowy 2020 roku mieliśmy rynek niedźwiedzia na surowcach rolnych.

Obecne przyczyny wzrostu cen każdego poszczególnego surowca rolnego wymagałyby osobnej dogłębnej analizy. Jednak wspólny mianownik to rosnące ceny surowców energetycznych (wpływ na koszt produkcji i transportu) oraz nawozów (70% kosztów produkcji to gaz ziemny), zaburzenia łańcuchów dostaw, silna stymulacja popytu, jak i niedobory zasobów ludzkich, czego przyczyną były ograniczenia związane z lockdownami. Do tego można doliczyć rekordowo niskie zapasy zbóż i roślin oleistych oraz zjawiska pogodowe, jak susze, powodzie, czy przymrozki, które jeśli występują na obszarze stanowiącym znaczną część produkcji danego surowca, to ograniczając podaż, są w stanie silnie wpłynąć na cenę.

Warto przy okazji spojrzeć również na poczynania poszczególnych surowców rolnych w przeciągu ostatnich 12 miesięcy. Zacznijmy od zbóż.

Tutaj niekwestionowalnym liderem jest owies, który niedawno osiągnął nowe „all time high”. Przyczyna zaburzeń podaży, to susze panujące w regionach odpowiadających za sporą część produkcji (Północna Dakota, Kanada). Do tego doszedł spory wzrost popytu (zmiana stylu życia – mleko owsiane, przekąski, płatki itd.). Nie dużo gorzej w tym okresie radziła sobie pszenica, rzepak, kukurydza, olej rzepakowy, czy olej sojowy.

W przypadku grupy „soft” odnotowaliśmy wzrost cen kawy o prawie 100%, wywołany zjawiskami pogodowymi w Brazylii, która odpowiada za 35% produkcji surowca (susze, a następnie przymrozki). Również ceny cukru wzrosły o około 70% od dołka z kwietnia 2020, głównie w wyniku rosnących energii oraz czynników fundamentalnych. Hossy nie zanotowaliśmy, póki co na kakao oraz soku pomarańczowym.

Do surowców rolnych można by zaliczyć również bawełnę, której ceny osiągają najwyższe wartości od 2011 roku, a wzrost cen za ostatnie 12 miesięcy wynosi ponad 100% (silny popyt z branży odzieżowej oraz zaburzenia podażowe związane z ekstremalnymi zjawiskami pogodowymi u największego światowego eksportera – Stanów Zjednoczonych.)

Można się tylko zastanawiać, kiedy lekarstwem na wysokie ceny surowców rolnych okażą się wysokie ceny. Cykliczność, to jedna z głównych cech biznesu opartego na produkcji i sprzedaży surowców. Jednak w krótkim okresie niespotykana od dawna sytuacja na rynku nawozów (więcej w dalszej części) oraz potencjalne wystąpienie zjawiska „La Nina” (90% szans) może namieszać w strukturze podaży wielu surowców rolnych. Wpływ La Nina na poszczególne regiony upraw i surowce możesz sprawdzić tutaj.

Uważam, że warto rzucić okiem na korelację jaka występuje pomiędzy cenami poszczególnych surowców, jak również z siłą dolara. Często spotykam się z tezą, że do hossy na surowcach potrzebny jest słaby dolar. Obecnie mamy relatywnie silnego dolara i hossę na surowcach. Oczywiście siła dolara ma wpływ na cenę surowca denominowanego w dolarze, ale już niekoniecznie w innej walucie. Na temat wpływu siły dolara na gospodarkę, rynki i surowce będziesz mógł już za niedługo poczytać na portalu. 😊

Jak można nabyć ekspozycję?

Na pojedyncze surowce rolne można nabyć ekspozycję za pomocą kontraktów futures (contango/ backwardation można sprawdzić tutaj– przykładowo kawa) lub za sprawą ETC/ETN-ów, czyli funduszy, które inwestują w kontrakty terminowe np. Teucrium Corn Fund. Również za pomocą tych instrumentów można nabyć eskpozycję na grupę surowców rolnych.

ETN-Y

WisdomTree Agriculture (AIGA)

NAV = 192 mln $ (średni dzienny wolumen za ostatnie 3 miesiące – 40 tys., czyli około 220 tys. dolarów dziennie). Opłaty około 0,8% rocznie + oczywiście, jak w przypadku każdego wehikułu opartego na kontraktach terminowych contango/backwardation. Dużo większą płynność mają niektóre fundusze WisdomTree, skupiające się na stricte jednym surowcu (kukurydza 500 tys. dolarów, kawa 400 tys. dolarów dziennie).

surowiecAIGA
kukurydza22,79%
soja18,18%
olej sojowy16,08%
kawa13,84%
cukier11,83%
pszenica10,63%
bawełna6,65%

Fundusz ma za zadanie śledzić Bloomberg Agriculture Index, co mu się udaje.

INVESCO DB AGRICULTURE FUND (NYSE: DBA.US)

NAV = 940 mln $. Średni, dzienny wolumen za ostatnie 3 miesiące – 830 tys., czyli 15,7 mln dolarów. Roczny koszt 0,94%. Fundusz ma za zadanie śledzić DBIQ Diversified Agriculture Index.

Porównanie składu AIGA vs DBA

surowiecAIGADBA
kukurydza22,79%14,07%
soja18,18%7,69%
olej sojowy16,08% 
kawa13,84%15,17%
cukier11,83%13,85%
pszenica10,63%12,43%
bawełna6,65%3,41%
bydło 9,20%
kakao 8,97%
wieprzowina 8,26%
bydło opasowe 2,92%


Składem ETF DBA różni się od poprzednio analizowanego ETN-a AIGA. Mamy tutaj do czynienia dodatkowo z ekspozycją na surowce „mięsne” oraz kakao.

Zazwyczaj oba fundusze wykazują sporą korelację, jednak w ostatnim okresie spora ekspozycja AIGA na olej sojowy i kukurydzę sprawiła, że poradził on sobie nieco lepiej.

ROGERS INT COMMODITY INDEX AGRI TOT RETURN (NYSE: RJA.US)

NAV= 135 mln $. Wartość średniego, dziennego wolumenu za ostatnie 3 miesiące około 800 tys. dolarów. Roczne opłaty 0,75%.

Wykazuje on bardzo dużą korelację z ETF WisdomTree (AIGA).

Jednak jest nieporównywalnie bardziej zdywersyfikowany niż dwa ETF-y badane poprzednio.

Spółki warte uwagi

Inna możliwość to nabycie ekspozycji za pomocą pojedynczych spółek zajmujących się produkcją, przetwórstwem, transportem surowców rolnych, czy produkcją nawozów.

Spółki nawozowe:

Teoretycznie rosnące ceny surowców rolnych zachęcają do ich większej produkcji, co wpływa na zapotrzebowania na nawozy. Jednak obecnie sytuacja na rynku nawozów jest dosyć wyjątkowa i należy przyjrzeć się jej dokładnie.

Ceny nawozów w ostatnim czasie wystrzeliły w górę. Z jednej strony mamy zwiększony popyt na nawozy (coraz większe światowe zapotrzebowanie na żywność + jej rosnące ceny). Z drugiej strony kluczowym czynnikiem wpływającym na ceny nawozów jest drastyczny wzrost cen gazu ziemnego, a to w konsekwencji prowadzi do ograniczeń produkcyjnych, a zarazem podażowych.

Spójrzmy również na korelację pomiędzy cenami nawozów, a cenami żywności.

Obecnie w związku z rosnącymi kosztami produkcji nawozów (szalone wzrosty cen gazu ziemnego) sporo firm europejskich ogranicza produkcję. Chiny oraz Rosja ograniczają eksport nawozów, skupiając się na zaopatrzeniu własnej produkcji płodów rolnych. Do tego dochodzą jeszcze sankcje nałożone na Białoruś, która jest drugim największym producentem potażu na świecie. Powyższe czynniki wpływające na dalsze ograniczenie podaży, mogą wysłać ceny nawozów, które są krytycznym komponentem, jeśli chodzi o wydajność produkcji wielu surowców, jeszcze wyżej.

NUTRIEN (40 mld $) Kanadyjska spółka powstała w 2018 roku z fuzji Potash Corp. (producent nawozów) oraz Agrium (sieć sklepów detalicznych dla „rolników”). Obecnie Nutrien to największy producent potażu na świecie oraz trzeci, jeśli chodzi o nawozy azotowe i fosforany. Sporą część przychodów stanowi również sprzedaż detaliczna (2000 sklepów „rolniczych”, głównie Usa, Kanada, Australia)

MOSAIC (15 mld $) największy amerykański producent potażu i fosforanów.

Nutrien i Mosaic, czyli dwaj najwięksi światowi producenci nawozów, twierdzą, że możemy spodziewać się dalszego wzrostu cen, co spowodowane jest ciągle rosnącymi cenami kosztów produkcji oraz ograniczeniem światowej podaży.

Spółka Nutrien podniosła ostatnio prognozy dotyczące skorygowanych zysków za rok 2021 i spodziewa się, że pozytywne momentum utrzyma się do 2022 roku, a jako lider na rynku jest w stanie szybko zwiększać produkcję nawozów, wykorzystując obecne wysokie ceny oraz nie ograniczając popytu ze strony rolników. Nie inaczej sytuacja w przypadku Mosaic, który planuje zwiększyć produkcję w 2022 roku oraz przewiduje silny wzrost wyników (forward P/E na poziomie 7).

CF INDUSTRIES (12 mld $) amerykański producent amoniaku, wodoru (nawozów azotowych)

Spółka również twierdzi, że rosnące ceny nawozów mogą przyczynić się do ograniczenia zbiorów płodów rolnych w przyszłym roku. CF Industries we wrześniu zostało zmuszone do zamknięcia swojej fabryki w Wielkiej Brytanii z powodu wysokich cen gazu ziemnego.

Pomiędzy trzema największymi spółkami nawozowymi występuje spora korelacja.


Ponadto CEO norweskiej spółki produkującej nawozy Yara International stwierdził, że czekają nas niskie zbiory płodów rolnych w trakcie następnego sezonu, gdyż dużej ilości rolników nie będzie stać na zakup nawozów. Wyraził on również swoje obawy na temat potencjalnego kryzysu żywnościowego. Spory problem zauważa również organizacja Fertlizers Europe. Stowarzyszenie twierdzi, że utrzymywanie się wysokich cen gazu ziemnego oraz ograniczanie podaży nawozów bardzo negatywnie przełoży się na przyszłoroczne zbiory rolne. Jedynym rozwiązaniem tego problemu będzie spadek cen gazu ziemnego.

Warto wspomnieć o Grupie Azoty, która również nie wyklucza ograniczenia produkcji, gdy koszty wzrosną do pułapu, gdzie rolnikom nie będzie kalkulował się zakup. Oczywiście niekorzystanie z nawozów negatywnie przełoży się na wydajność produkcji, a w konsekwencji na podaż surowców. Zarząd zauważa również spory spadek podaży na europejskim rynku nawozów.

W praktyce uprawy kukurydzy wymagają najwięcej nawozów, więc możliwością w przypadku mniejszych firm rolnych może okazać się zmiana struktury zasiewów, a uprawa tego zboża może być w przyszłym sezonie ograniczona (oczywiście odpowiednio wysoka cena kukurydzy zachęci do produkcji).

PHOSAGRO (10 mld $ – notowane na LSE) – Najlepiej w tym szalonym okresie na rynku radzi sobie rosyjski potentat, jeśli chodzi o produkcję nawozów, czyli firma Phosagro, która nie zmaga się z wysokimi cenami gazu ziemnego. Zanotowała ponad 100% wzrostu cen akcji w przeciągu 12 miesięcy, jednak ostatnio walor chwilowo, negatywnie zareagował na wprowadzenie limitów eksportowych na 6 miesięcy przez rosyjskie władze. Atrakcyjnie wyceniona (podobnie jak inne rosyjskie spółki surowcowe), wysoka stopa dywidendy (~ 10%).

Pod względem fundamentów „najtańsze” ze spółek nawozowych są właśnie Phosagro oraz spółka Mosaic.

Cena/przepływ z działalności operacyjnej

EV/EBITDA

Wysokie ceny nawozów nie muszą wprost proporcjonalnie wpłynąć na poprawę wyników spółek nawozowych. Trzeba mieć na uwadze zmniejszenie zainteresowania ze strony rolników oraz rosnące koszty uderzające w marże, czy nawet potencjalne wstrzymanie produkcji.

Spółki stricte rolne:

Trzy ukraińskie firmy, notowane na GPW

KERNEL (5,1 mld zł)

Kernel działa w trzech segmentach

– uprawa produktów rolnych (kukurydza, pszenica, słonecznik, soja),

– przetwórstwo zbóż i nasion oleistych (produkcja oleju, głównie słonecznikowego),

– świadczy usługi przechowywania zboża w silosach na rzecz producentów rolnych oraz usługi przeładunku (logistyczne), transportu (wagony zbożowe) i handlu zbożem (największy eksporter zboża na Ukrainie, „łącznik ukraińskich rolników ze światem”, posiada dwa terminale eksportowe) + spółka zależna Avere zajmuje się handlem i spekulacją na rynku surowców rolnych (znakomity wynik za rok 2021 z tej działalności, według spółki nie do powtórzenia)

Na plus: bardzo atrakcyjna wycena, spora redukcja zadłużenia netto w ostatnich latach do 0,9 EBITDA, regularna dywidenda, ciągły postęp technologii produkcji roślin, ekspozycja na rosnące ceny kukurydzy, pszenicy, słonecznika; nowy segment działalności opartej na produkcji energii elektrycznej z biomasy (60 mln $ EBITDA w 2023 roku), uprawa na czarnoziemach, dużo mniejsze zastosowanie oraz uzależnienie od nawozów sztucznych w porównaniu z zagraniczną konkurencją (brak regulacji UE, stosowanie „alternatywnych” środków ochrony roślin) + bardzo niskie koszty produkcji na Ukrainie  

Z ostatniego raportu można wyczytać, że Kernel oczekuje, że w sezonie 2022 Ukraina zanotuje rekordowe zbiory zbóż i nasion oleistych, przekraczające łącznie 100 mln ton, w tym m.in. 79 mln ton zbóż (kukurydza, pszenica i jęczmień) i 16,8 mln ton nasion słonecznika. Spółka zakłada, że pozwoli jej to na niemal pełne wykorzystanie mocy jej zakładów produkcyjnych oraz infrastruktury do eksportu zboża, a także wpłynie na uzyskiwanie wyższych marż.

Zagrożenia: lokalizacja geograficzna, zależność od zmiennych cen surowców, pogody, ilości zbiorów na Ukrainie, nisko-marżowość zwłaszcza w branży przetwórczej. Warto mieć na uwadze rosnące koszty operacyjne, czy potencjalne umocnienie hrywny.

Spółka przeprowadziła na dniach skup akcji własnych po cenie 55-60 zł o wartości 200 mln zł (4,1% kapitalizacji spółki). Całość programu ma mieć wartość 200 mln dolarów oraz trwać około 2 lata (22% wartości spółki).


ASTARTA (1,3 mld zł) ukraiński producent cukru, zbóż (głównie kukurydza), roślin oleistych, bydła i mleka.

– IMC COMPANY (1,1 mld zł) Spółka zajmuje się uprawą kukurydzy (65% przychodów), pszenicy (14%), słonecznika (20%). Mniejszą część działalności stanowi produkcja mleka oraz ziemniaków.

Spółki ukraińskie są atrakcyjnie wycenione, ostatni rok pod względem wyników był dla nich znakomity, dzielą się hojnie zyskiem z akcjonariuszami oraz udało im się zredukować zadłużenie. Jednak ryzyko geograficzne sprawia, że inwestorzy podchodzą do spółek z dużą rezerwą.

Czas teraz przejść do dwóch największych, amerykańskich spółek z branży spożywczej, przetwórczej. Co ciekawe Archer Daniels był o krok od przejęcia Bunge w 2018 roku

ARCHER DANIELS (36 mld $) globalnie zdywersyfikowany, wiodący przetwórca nasion oleistych, kukurydzy, pszenicy i innych towarów rolnych. Ponadto firma zajmuje się ich transportem i magazynowaniem na całym świecie. Produkuje m.in. oleje roślinne, słodziki kukurydziane, mąkę, składniki pasz, etanol, czy naturalne aromaty. Zaliczany do tzw. dywidendowych arystokratów.

BUNGE (12 mld $) Działalność spółki można podzielić na pięć segmentów: agrobiznes [skupuje produkty od rolników (nasiona oleiste, głównie soja, rzepak, słonecznik oraz ziarna, głównie pszenica i kukurydza), a następnie je przetwarza lub od razu transportuje i sprzedaje], produkcja olejów jadalnych, majonezów, margaryn (w Polsce Olej Kujawski), przetwórstwo nasion (produkcja mąki, płatków itd.), produkcja nawozów oraz cukru (produkcja etanolu) i bioenergia.

Pomiędzy walorami występuje ponownie bardzo silna korelacja.

Bunge jako mniejsza spółka jest notowana ze sporym dyskontem wobec Archer Daniels.

Na koniec warto wspomnieć o globalnie zdywersyfikowanej spółce Wilmar International, która niestety notowana jest tylko na singapurskiej giełdzie.

WILMAR INTERNATIONAL (20 mld $) Działalność singapurskiej firmy opiera się na kilku segmentach: Segment przetwórstwa i dystrybucji szeregu jadalnych produktów spożywczych, w tym oleju roślinnego produkowanego z nasion palmowych i oleistych, cukru, mąki, ryżu, makaronów, tłuszczów specjalnych, przekąsek, wyrobów piekarniczych i nabiałowych (około 55% zysku spółki)

Przedsiębiorstwo zajmuje się również przetwórstwem i dystrybucją pasz dla zwierząt, niejadalnych produktów palmowych, surowców rolnych, oleju napędowego i biodiesla (około 37% zysku spółki). Ponadto Wilmar posiada własne plantacje oleju palmowego oraz cukru (10% zysku spółki). Głównym klientem spółki jest światowy gigant – Unilever, a spora część przychodów firmy pochodzi z eksportu do Chin. Jeden z większych udziałowców, to wspomniany już Archer Daniels (23%). Dla „value” inwestora, pragnącego dywersyfikacji w swoim portfelu może być to ciekawa opcja. Problemem dla większego inwestora może okazać się słaba płynność.

Jeśli ktoś byłby zainteresowany ekspozycją na surowce „mięsne”, to typową opcją jest amerykański potentat TYSON FOODS – producent drobiu, wołowiny oraz wieprzowiny.

ETF-y na spółki

iShares MSCI Global Agriculture Producers ETF (VEGI) oraz VanEck Agribusiness ETF (MOO). Niestety obu ETF-om brakuje sporo do ideału. Dużą rolę grają spółki produkujące sprzęt rolniczy (np. Deere, Tractor Supply), które mają mało wspólnego z cenami surowców, czy firmy chemiczne pokroju Bayer. Personalnie nie polecam zakupywać tych wehikułów, jeśli chodzi o nabycie ekspozycji na rosnące ceny surowców rolnych.

Podsumowanie

Podsumowując twierdzę, że występuje spory potencjał do dalszych wzrostów cen surowców rolnych. Ogromne problemy na rynku nawozów, rekordowo niskie zapasy, czy zjawiska pogodowe (La Nina) mogą ograniczyć silnie podaż oraz ciągnąć ceny poszczególnych surowców do góry. Problemem może okazać się nabycie takiego instrumentu, czy akcji, która pozwoli nam, na tym zarobić. Najlepszą opcją mogą okazać się ETN-y oparte na kontraktach terminowych (DBA, RJA, AIGA). Oczywiście, jeśli ktoś ma wiedzę i doświadczenie, to inwestowanie poprzez kontrakty futures na poszczególne surowce rolne też jest ciekawą możliwością.

Inwestując w pojedyncze spółki narażamy się na sporo zagrożeń jak np. geograficzne, polityczne, zarządu. Ponadto rosnące koszty mogą uderzyć silnie w marże firm. Do tego w możemy mieć do czynienia z ograniczeniami zbiorów, operacji (np. europejskie firmy nawozowe), czy innymi problemami, jeśli chodzi o produkcję, czy logistykę. Największe firmy w danym sektorze, jak np. Nutrien, czy Archer Daniels teoretycznie powinny być najbezpieczniejszą opcją. W mojej opinii ukraińskie spółki notowane na GPW są bardzo atrakcyjne wycenione oraz mają spory potencjał do wzrostu przy hossie na rynku surowców rolnych.

Jakie jest Twoje zdanie na temat tej branży? Posiadasz ekspozycję na surowce rolne? Daj znać w komentarzu.

Z wolnorynkowym pozdrowieniem,

Bartosz Baran

Przedstawione treści nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych ani informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną w rozumieniu Rozporządzenia PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) NR 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE, ani też rekomendacji, o których mowa w Ustawie z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi.
Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym serwis Wolnorynkowykapitalizm.pl oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.

17 thoughts on “Hossa na surowcach rolnych dopiero przed nami? Czy coś powstrzyma rosnące ceny nawozów? Jak możesz zainwestować?”

  1. Dziękuję za artykul… Dodam tylko od siebie, że według mnie większe zalety maj spółki rolnicze posiadające zwierzęta a nie tylko monokultury roślinne. Ponieważ mają spore zasoby „swojego nawozu” który wcześniej przy niskich cennach nawozów sztucznych był w głównej mierze problemem a dziś staje się atutem. Druga kwestia to nawozy sztuczne możemy podzielić na 2 w pewnym sensie podziały tj nawozy azotowe (zużywają gaz ziemny) oraz nawozy nie azotowe (potasowe,fosforanowe itp) z rośliny potrzebują i jednych i drugich przy czym azotowe znacznie koszt produkcji zdrożał. Uważam że w najbliższym czasie spolki nawozowe szczególnie Nie azotowe dadzą zarobić… Oczywiście po akcji nawożenia na wiosnę.. W Polsce jedna z takich spółek to Police( które są w trakcie dużych inwestycji), obecnie ich cena praktycznie stoi w miejscu jednak w okolicach lutego marca sytuacja powinna się zmienić….. Można jeszcze pokusić się o akcje spolech mniejszych typu hortico ( handluje nawozami) być może. Mieli pełne magazyny przed skokiem cen nawozow~ ale to raczej domysły….. Pozdrawiam i dziękuję raz jeszcze za artykul

    1. Jeżeli chodzi o nawozy naturalne, KSG Agro posiada bardzo dużą produkcję świń w stosunku do swojej produkcji roślin. Oprócz tego, w tym roku zebrali wysokie plony rzepaku, który ze względu na katastrofę suszy w Kanadzie bije rekordy cen. Za kilka dni zostanie opublikowany raport, w którym można się spodziewać samych dobrych rzeczy. Po ostatnim wybiciu znacznie wzrósł wolumen obrotu, więc można wejść nieco większym kapitałem.

      1. Właśnie bardzo zastanawia mnie ten szalony wzrost wolumenu. Spółka jest warta 85 mln zł, a z tego 55 mln zł jest w rękach głównego akcjonariusza. Wolumen potrafił być nawet na poziomie 4 mln zł dziennie (25-29.10.2021)

        1. Spółka na razie jest wyceniona na 85mln 😉 A warta moim zdaniem jest conajmniej 3x tyle, zachowując obecne Ukraińskie realia. Najgorsze już za nimi. Pozbierali się już po stratach wojennych i zrestrukturyzowali. Na dniach raport i pewnie powrót tematu wypłaty dywidendy. Zagrożenie, to spore wahania kursu i pewnie w przypadku kolejnych aktywności Putina będzie przodować w wielkości spadków.

  2. Jeszcze jeden bardzo ważny aspekt dotyczący ukraińskich firm Agro. Otóż stosują oni ekstensywną metodę upraw, czyli sypią dużo mniej nawozów niż w USA czy na Zachodzie. Ukraina zajmuje obecnie 110 miejsce na Świecie pod względem ilości stosowanych nawozów na hektar. jest to mniej więcej 3 krotnie mniej nawozu na hektar niż w Polsce czy w USA. Poza tym mają dostęp do najtańszych obecnie nawozów z Białorusi. Na tym polu zdecydowanie najlepiej wygląda Astarta. Jako posiadacz największego stada bydła mlecznego na Ukrainie intensywnie wykorzystuje obornik. Jako największy producent cukru na Ukrainie intensywnie wykorzystuje wysłodki bardzo bogate przede wszystkim w potas i azot. Spółka w wywiadach jasno podkreśla, że ich celem nie jest maksymalizacja plonów z hektara, tylko maksymalizacja zysku netto z hektara posiadanej ziemi. bardzo zdrowe i korzystne dla akcjonariusza podejście.

  3. Myślę że Matematyk dobrze zareklamował Astartę. Dodam od siebie że prowadzony jest skup akcji oraz przegląd opcji strategicznych. Już w następnym tygodniu raport za Q3.
    IMC również posiadam. Jest to mało znana spółka (obroty), wypłacająca wysoka dywidendę (za ten rok będzie rekordowa). Prezes co chwilę dokupuję.
    Oczywiście zagrożenie od Ruskich zawsze jest, jednakże osobiście wątpię w to. Po artykule co raz bardziej przekonuje się że najbliższe kilka lat będzie należeć do surowców rolnych. Tylko ładować do portfela 😉

      1. Jeszcze niedawno pisałeś, że niska wycena ukraińskich spółek jest uzasadniona. Co się zmieniło przez miesiąc?
        Nie wiem też na jakiej podstawie zakładasz, że IMC wypłaci dywidendę w wysokości 10%.
        Co do Kernela- cena w pierwszym skupie wyniosła 60 zł, obecnie w toku jest drugi skup (55-60).
        KS Agro, MILKILAND , Agroton – na tych 3 spółkach od dwóch tygodni działa jakaś spółdzielnia, co nie zmienia faktu, że zdecydowanie najlepsze perspektywy z nich wszystkich ma KS Agro.

  4. Jeśli mamy lub będziemy mieć stagflacje( bo do końca według mnie nie jest to takie proste) choć wydaje się że mamy ją. To surowce dadzą najlepsze wyniki. Pytanie brzmi które surowce? W pierwszym rzucie te na dobrą trwałe (stał miedź, drewno) ale w pewnym momencie gdy stopy przebija 5 % to według mnie te surowce staną w miejscu. Natomiast surowcami które 2 sposób ciągły ludzie zużywają są surowce spożywcze…. Ludzie jako ogół w pewnym momencie przestaną inwestować w dobra trwałe ale w żołądek ~nigdy…. Natomiast widzę zagrozenievw pogodzie na Ukrainie. Dlatego polecam raz na jakiś czas zobaczyć na ich pogodę ltj czy zima będzie śnieżna, wiosna deszczowa a lato ciepłe… Oczywiście jeśli ktoś trzyma akcje spółek ukraińskich na dłużej…..

  5. Co myślicie o kupnie spółek polskich stalowych? Jak pozytywnie to które? Stalprodukt, Nowin cognor, czy stalprofillub jakąś inną. Bo według mnie po pierwsze USA sciagl9 cło na wyroby stalowe z UE. Ponieważ ich rodzimi producenci nie wyrabiają z produkcją ( mają dodatkowo swój nowy ład z inwestycjami w infrastrukturę za miliony). A drugi powód to ogrodzenie z Białorusią ma być stalowe( która spółka ma największe szanse na dostarczenie stali??)

  6. Dodałbym, że przy ETN-ach zysk może się rozpłynąć jak we mgle przez contango czyli różnicą cenową, która występuje przy rolowaniu kontraktów futures na kolejne terminy wygasania. Może to zjeść cały zysk. Także ostrożnie z ETNami

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *