Warto jeszcze inwestować w FAANG? Rzeczywiście jest drogo? Analiza spółki Facebook.



Dzisiaj w poszukiwaniu ciekawego miejsca dla naszego kapitału wybierzemy się na rynek największych technologicznych spółek amerykańskich. Z artykułu szeroko poruszającego wyceny na amerykańskim rynku mógłbyś wywnioskować, że trzymam się z daleka od tzw. FAANG, czy top 10 spółek, które stanowiąc 30% indeksu SP500, ciągną go ciągle ku nowym szczytom. Mógłbyś również stwierdzić, że jeśli chodzi o spółki technologiczne, preferuję chińskie firmy, które obecnie są dużo atrakcyjniej wycenione. Szczegółową analizę trzech chińskich firm możesz znaleźć tutaj.

Jednak jako inwestor z bardzo szerokim spectrum nie zapominam oczywiście o amerykańskich gigantach, czyli maszynkach do generowania ogromnej ilości gotówki niezależnie od rynkowych warunków. Dziś dogłębnie przyjrzymy się jednej spółce z tzw. FAANG, która w mojej opinii jest obecnie warta uwagi

Na wykresie możesz zaobserwować ewolucję kapitalizacji giełdowej amerykańskich gigantów technologicznych. Oczywiście rzuca się w oczy Tesla, która ostatnio wyprzedziła Facebooka i wkroczyła do grona spółek o wartości ponad biliona dolarów (w tym gronie jest również saudyjski gigant naftowy – Aramco).

Z mojej perspektywy przez ostatnie 15 miesięcy sporo spółek technologicznych odkleiło się mocno od fundamentów i rozsądnej wyceny. Mam tu na myśli firmy, jak np. Adobe, Nvidia, Netflix, ale również Microsoft, Alphabet, czy Apple. Ponadto ostatnia dekada należała zdecydowanie do spółek wzrostowych.

Podział na spółki „growth” i „value” jest dość prostolinijny. W mojej opinii do każdej firmy należy podchodzić indywidualnie. Oczywiście spółka z P/E na poziomie 30, której wzrost zysków ma wynosić w najbliższych latach 5%, albo nie dowiezie prognozowanych wyników okaże się fatalną inwestycją. Jednak spółka z P/E na poziomie 30, której zyski będą rosnąć 20% r/r, a ona będzie ciągle zdobywać rynek oraz zaskakiwać udanymi przejęciami, czy nowymi produktami/usługami, wyższymi marżami itd., może być świetną inwestycją. Warto pamiętać, że każdy przypadek jest inny, a na obecne wyceny spółek wpływa również wiele innych czynników (np. wysokość stóp procentowych, rynkowy sentyment itd.). Niemniej jednak nie ma co ukrywać, że dużo łatwiej się wycenia dojrzałą spółkę „value” niż technologiczną firmę, która np. dopiero operuje na granicy rentowności.

Obecnie moim radarze są dwie spółki z tzw. FAANG, a w dzisiejszym raporcie przedstawię Ci jedną z nich. O drugiej wspomnę na końcu artykułu, więc czytaj uważnie. 😊

FACEBOOK (FB) METAVERSE (MVRS)

Przed wami spółka Facebook, która ostatnio zaliczyła ponad 15% korektę wywołaną m.in. pamiętną awarią, ciągłymi problemami, jeśli chodzi o ochronę prywatności użytkownika, sporem z Apple (więcej w dalszej części), gorszym wynikiem przychodów niż oczekiwano oraz obniżeniem konsensu, co do 4 kwartału. Jest to chyba najmniej lubiana spółka technologiczna, a w dodatku ostatni rynkowy sentyment, jeśli chodzi o tę firmę jest dosyć negatywny.

Firmy Facebook, a w sumie już od kilku dni oficjalnie Metaverse, nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Metaverse, to oczywiście nie tylko Facebook, a również Whats’app (zakupiony w 2014 roku za 19 mld dolarów), Instagram (wydatek 1 mld dolarów w 2011 roku) oraz Oculus, czyli spółka, która zarabia na sprzedaży gogli, gier i sprzętu związanego z wirtualną rzeczywistością. Do tematu zmiany nazwy firmy, wizji Marca Zuckenberga odnośnie przyszłości wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości powrócimy pod koniec analizy. Póki co skupmy się na teraźniejszości i obecnej rzeczywistości. 😊 Zatem czy warto mieć w swoim portfelu spółkę Facebook Metaverse (od 1 grudnia 2021 ticker: MVRS)?

Zakładam, że każdy z nas na pewno ma albo miał do czynienia z aplikacjami grupy Metaverse i nie muszę tłumaczyć, na czym to wszystko dokładnie polega. Spółka zdecydowaną większość przychodów generuje z reklam. Zatem jako użytkownik albo płacisz, aby Twoja firma lub strona zyskiwała popularność, albo sam jesteś produktem. Dzięki plikom „cookies” oraz częstym naginaniu prywatności użytkowników klienci mogą oczekiwać bardzo spersonalizowanych reklam. Jako firma sprzedająca narty wolałbyś, aby Twoja reklama miała zasięg 10k przypadkowych osób, czy preferowałbyś, aby to były osoby, które są stricte sportami zimowymi zainteresowane? Na tym polega przychodowa siła Metaverse. Ponadto kluczowym w przypadku mediów społecznościowych jest „Network Effect”. Chciałbyś korzystać, albo reklamować się na portalu, gdzie jest 100 użytkowników?

Przechodząc do liczb związanych z działalnością Metaverse chciałbym zaznaczyć, że z perspektywy czasu można stwierdzić, że zakup Whats’appa, a zwłaszcza Instagrama było świetną decyzją ze strony spółki. Dziś liczba miesięcznych aktywnych użytkowników wynosi 2,9 miliarda, a użytkowników aktywnych każdego dnia 1,93 miliarda.

Liczba dziennie aktywnych użytkowników (Daily Active Users)

Oczywistym jest, że wraz z upływem lat procentowy wzrost użytkowników jest coraz to wolniejszy. W 2020 roku przyrost ten wyniósł 11,3%, a w tym będzie oscylował wokół 6%. Kto miał założyć konto na FB, IG, czy Whatsappie już raczej to zrobił. Jak widzisz liczba użytkowników na Starym Kontynencie oraz w USA i Kanadzie jest już od kilku dobrych kwartałów w trendzie stagnacyjnym. Wzrost jest głównie ciągnięty przez kraje azjatyckie oraz afrykańskie, gdzie dostęp do sieci rośnie w wykładniczym tempie, a społeczeństwa są stosunkowo młode.

Można by się kłócić, czy rzeczywiście Metaverse ma 2,9 miliarda miesięcznie aktywnych użytkowników. Wiąże się z tym sporo kontrowersji, czy grupa na pewno jest w stanie zakwalifikować trzy osobne, niepołączone ze sobą konta (Facebook, Instagram, What’s App), prowadzone przez jedną osobę jako jedno konto. Obecnie na świecie dostęp do internetu ma 4,65 miliarda ludzi. Z tego w krajach jak np. Chiny, czy Iran dostęp do mediów społecznościowych z grupy Metaverse jest bardzo ograniczony.

Jednak nas bardziej powinna interesować gotówka generowana przez firmę, a nie to, ilu realnie użytkowników posiada spółka.

Kwartalny przychód  na użytkownika aktywnego miesięcznie

Jak widzisz przeciętnie na jednego użytkownika przypada 10 dolarów przychodu spółki na kwartał. Oczywiście potężnie średnią zawyża USA i Kanada, gdzie średnio na jednego użytkownika przypada ponad 50 dolarów przychodu spółki kwartalnie. Ludzie są tam nieco bogatsi niż np. w Azji, czy Afryce, co sprawia, że reklama jest bardziej atrakcyjna i opłacalna dla reklamodawców.

Przychody spółki (w mld dolarów) geograficznie

W ten sposób pomimo tego, że użytkownicy z USA/Kanady stanowią tylko 10% całości sieci, to generują oni 47% przychodów spółki.

Zatem spółka, aby dalej zwiększać swoje przychody musi po pierwsze zwiększać bazę użytkowników. Jest to możliwe tylko i wyłącznie na kontynencie afrykańskim oraz azjatyckim (głównie Azja Południowo-Wschodnia oraz Indie). Po drugie przy ograniczonym potencjale do wzrostu użytkowników kluczem jest zwiększenie przychodu przypadającego na użytkownika. Można to osiągnąć za sprawą m.in. jeszcze bardziej spersonalizowanych i trafionych reklam, co zachęciłoby przedsiębiorców do zwiększenia nakładów na reklamy na FB, czy IG. Od tych dwóch kwestii będzie zależeć dalszy wzrost przychodów firmy. Ponadto spółka ma ogromną ilość wolnej gotówki oraz plany rozwoju „Metawersum”, co może być inną drogą na przyrost gotówki generowanej przez spółkę w dłuższym okresie. Oczywiście, z racji co raz to większych wartości nominalnych wzrost procentowo będzie naturalnie spowalniał.

Metaverse – przychody/zysk netto/free cash flow (w mld dolarów)

Możesz dostrzec wręcz wykładniczy wzrost zaprezentowanych, podstawowych wartości dla spółki. Jako, że jesteśmy dopiero po wynikach za 3 kwartał, to wartości dla 2021 opierają się na średnich prognozach na 4 kwartał. Nie zmienia to faktu, że obecny rok liczbowo jest dla Metaverse znakomity. Z lekkim spowolnieniem mieliśmy do czynienia w 2020 roku, zwłaszcza w 2 kwartale, gdzie małe i średnie przedsiębiorstwa, które odpowiadają za sporą część przychodów spółki wstrzymały lekko wydatki na reklamę. Jednak obecnie popyt na reklamę w mediach społecznościowych jest na naprawdę potężnym poziomie.

Jedna z moich ulubionych metryk, czyli zwrot z zainwestowanego kapitału (ROIC) oscyluje dla spółki wokół 30%, co jest poziomem naprawdę rzadko spotykanym, porównywalnym z Microsoftem, czy Alphabetem. ROIC znacznie wyższy niż WACC jest możliwy wtedy, gdy spółka jest monopolistą, oligopolistą (bariery wejścia do branży są wysokie lub silnie regulowane) albo posiada tzw. „economic moat”. W przypadku grupy Metaverse mamy do czynienia z trzecią opcją, gdyż każdy może założyć swoje medium społecznościowe, a bariery wejścia są na niskim poziomie. Jednak stworzenie siły „networku” na blisko 3 miliardy osób oraz posiadanie tak niezbędnych dla efektywnej reklamy danych nie jest bułką z masłem. 😊


Spółka, co nie może dziwić, mając na uwadze model jej biznesu operuje na niesamowicie wysokich marżach (zysku netto – 35%). Można śmiało powiedzieć, że jest to maszynka do generowania gotówki. Nie ma tutaj konieczności ponoszenia ogromnych kosztów, czy nakładów inwestycyjnych, aby utrzymać swoją pozycję na rynku, albo żeby zakupić nowe maszyny, fabryki itd. Metaverse opierając biznes na sile „networku” ponosi proporcjonalnie bardzo niskie koszty operacyjne, a kluczową kwestią jest zwiększanie użytkowników platformy oraz jakości i adekwatności reklam.

Wracając do gotówki, to Metaverse posiada jeden z najsilniejszych bilansów na świecie.

Jak już wspomniałem firma operuje na bardzo wysokich marżach oraz zwrot z zainwestowanego kapitału jest również na rzadko spotykanym poziomie. W ten sposób spółka nie widzi konieczności korzystania z zadłużenia obcego, a jej rozwój jest czysty jak łza. Przy 60 miliardach wolnej gotówki oraz możliwości zaciągnięcia kredytu na 40-50 miliardów dolarów, Metaverse może na spokojnie zakupić firmę o wartości 100 miliardów dolarów. Warto mieć to na uwadze oraz śledzić jak efektywnie kapitał będzie inwestowany.

Możemy przejść teraz do wyceny wskaźnikowo-porównawczej spółki. Zacznijmy od ceny, jaką obecnie płacimy za dolara wygenerowanego przez spółkę z działalności operacyjnej.

Możesz dostrzec, że pod względem tej metryki spółka jest najtańsza w porównaniu z amerykańskimi gigantami technologicznymi. Również wartość ceny/przepływ z działalności operacyjnej dla Facebooka jest obecnie na najniższym poziomie w historii (porównywalnie z marcem 2020).

Podobnie sytuacja wygląda, jeśli weźmiemy wskaźniki, jak cena/zysk (P/E), czy cena/przychód (P/S). Spółka operuje obecnie na wskaźniku forward P/E 21, co wśród spółek technologicznych z amerykańskiego rynku jest ewenementem.

Na koniec tej części rzućmy okiem jeszcze na wskaźnik EV (kapitalizacja spółki + zadłużenie netto)/EBITDA. Oczywiście w przypadku Metaverse, gdzie mamy do czynienia z solidnie negatywnym zadłużeniem netto, wartość przedsiębiorstwa (Enterprise Value) będzie nieco wyższa niż kapitalizacja spółki. 😊


Również pod tym względem wycena spółki przedstawia się najatrakcyjniej w porównaniu z innymi gigantami notowanymi na Wall Street. Oczywiście możesz stwierdzić, że jeśli coś jest „tańsze” od kilku mniej lub bardziej przewartościowanych spółek, to nie znaczy, że jest atrakcyjnie wycenione dla „value” inwestora. W końcu przed pęknięciem bańki z 2000 roku również znaleźlibyśmy spółki, które wyglądały atrakcyjnie względem konkurencji, a pomimo tego i tak straciły 60-70% swojej wartości. Dlatego za chwilę postaramy się dokopać do tzw. „intrinsic value” dla Metaverse oraz oszacować atrakcyjność potencjalnej inwestycji.

Najpierw jednak chciałbym zaznaczyć, że pomimo ogromnej ilości gotówki generowanej przez spółkę nie wypłaca ona dywidendy oraz nie ma tego w planach. Jednak częstuje akcjonariuszy skupem akcji własnych. Powoli kończy się program spółki, w którym skupiła ona 25 miliardów dolarów udziałów, a Zarząd ogłosił już kolejny, podczas którego skup ma opiewać na 50 miliardów dolarów (5,5% wartości spółki). Oczywiście będzie on zapewne rozłożony na przynajmniej 2 lata (2022-2023). „Termin i rzeczywista liczba akcji odkupionych w ramach programu odkupu zależy od wielu czynników, w tym ceny, ogólnej działalności, warunków rynkowych i innych możliwości inwestycyjnych.”

Liczba akcji Facebook’a w obiegu

Po latach, w których spółka finansowała się emisją nowych akcji oraz hojnie wypłacała wynagrodzenia w akcjach, to od 2018 roku widzimy trend spadkowy, jeśli chodzi o ilość akcji w obiegu, który w najbliższych latach nabierze jeszcze szybszego tempa. Oczywiście im mniej udziałów w obiegu, tym Twój jest więcej wart. 😊

Zatem przejdźmy do metody dochodowej wyceny spółki, czyli popularnego DCF (Discounted Cash Flows). Na wstępie przedstawię Ci kluczowe założenia, które są konieczne do prognozowania nieznanej nikomu przyszłości.

– wycena opiera się na wolnych przepływach pieniężnych (free-cash flows) do 2030 roku

– prognozy za rok 2022 i 2023 opierają się na przewidywaniach analityków

– po 2023 roku do 2025 założyłem wzrost wolnych przepływów pieniężnych o 12%, następnie do 2030 o 8% (są to założenia lekko konserwatywne, jednak warto mieć na uwadze nakłady inwestycyjne związane z rozwojem odległej póki co wizji wirtualnej rzeczywistości „metawersum”, które mogą wynosić nawet około 10 mld dolarów rocznie)

– wymagana stopa zwrotu przeze mnie to 9%, a permanentny wzrost niezbędny do określenia wartości końcowej (terminal value) wynosi w modelu 2,5%

Po zastosowaniu założeń otrzymana przez nas wartość spółki w oparciu o zdyskontowane, przyszłe, wolne przepływy pieniężne wynosi 964 miliardów dolarów, czyli 347 dolarów na akcję, co sprawiłoby, że Metaverse jest lekko niedowartościowany (obecna cena około 320 dolarów). Oczywiście mamy tutaj do czynienia z masą założeń odnośnie przyszłości, a czułość modelu na minimalne zmiany założeń jest ogromna. Nie podlega wątpliwości, że cash flow generowany przez spółkę w najbliższych latach będzie przeznaczony na nakłady inwestycyjne związane z „metawersum” (więcej na ten temat za moment) oraz na skup akcji własnych

W mojej opinii bardzo ważne, jeśli chodzi o potencjalną inwestycję w Metaverse będzie śledzenie przyrostu przychodów, czy zysków spółki. Jeśli będą się one utrzymywać w dłuższym okresie na poziomie 15% r/r i więcej, to firma może okazać się świetną inwestycją dla długoterminowego inwestora. Jeśli jednak wzrost zacznie znacznie spowalniać do nawet poniżej 10% r/r, to Facebook ze spółki „growth” może stać się nudną spółką „value”. Jeśli jednak nie jesteś w stanie wyobrazić sobie, że za 10 lat aplikacje grupy Metaverse będą wciąż światowym liderem, jeśli chodzi o media społecznościowe, to powinieneś inwestycję sobie odpuścić.  Do innych zagrożeń związanych z inwestycją przejdziemy za chwilę.

Wykres ciągnący za sobą fundamenty spółki również wskazuje na lekkie niedowartościowanie spółki, która, jak już wspomniałem jest obecnie po ponad 15% spadkach.

Przechodząc do ostatnich wydarzeń, to Marc Zuckenberg zdecydował się na zmianę nazwy spółki na Metaverse,  nawiązując między myślami do wielkiego, wizjonerskiego projektu, który w gruncie rzeczy jest internetem nowej generacji, mocno opartym na technologii wirtualnej, rozszerzonej i mieszanej rzeczywistości. Wizerunkowo jest to podobne zagranie do spółki Google, która zmieniła nazwę na Alphabet. W końcu Google, to nie tylko Google (np. również Youtube), tak samo Facebook, to nie tylko Facebook.

Zuckenberg zaznaczył, że nie chce, aby spółka była kojarzona głównie z Facebookiem, ale z .. metawersum. „W metawersum będziesz mógł robić wszystko, co możesz sobie wyobrazić: pracować, robić zakupy, bawić się (…) zamiast patrzeć na ekran, będziesz się czuł, jakbyś tam był”. Nikt lepiej nie opisze swojej wizji odnośnie wirtualnej rzeczywistości niż sam autor. Dlatego odsyłam Cię do jego przemówienia.

Póki cały plan związany z rozwojem tej branży, to melodia przyszłości, która według CEO może się zrealizować w okresie 5-10 lat. Związane to będzie oczywiście z ogromnymi nakładami inwestycyjnymi oraz wydatkami na badania i rozwój (R+D). Spółka ma ogromne zapasy gotówki, jednak kluczem dla akcjonariuszy jest to, aby została ona zainwestowana w rentowny sposób.

Mnie personalnie ta wizja niezbyt przekonuje, choć jest to tylko moja opinia. Osobiście skupiam się bardziej na śledzeniu usługi „Facebook and Instagram shops”, którą spółka wprowadziła w 2020 roku. Oczywiście konkurencja na rynku e-commerce jest ogromna, jednak również wzrost tego rynku jest mega szybki, więc twierdzę, że Facebook może znaleźć tutaj swoją niszę.

Warto zwrócić również szczególną uwagę na zagrożenia związane z działalnością spółki.

Pierwsze na myśl przychodzą regulacje oraz potencjalne kary związane z naruszaniem prywatności danych, czy z nieuczciwą konkurencją. Warto mieć na uwadze, że grupa Metaverse operuje w setkach jurysdykcji. Zwłaszcza Unia Europejska „stawia się” mediom społecznościowym, nie mając wiele do stracenia, jako, że są to spółki najczęściej amerykańskie.

Do tego dochodzą oczywiście również przeróżne skandale, najczęściej związane z prywatnością danych użytkowników. Najgłośniejszy z nich, czyli związany z firmą konsultingową Cambridge Analityca doprowadził do powstania ruchu #deletefacebook oraz kary w wysokości 5 miliardów dolarów dla spółki. W skrócie firma Cambridge Analityca w podstępny sposób zebrała kluczowe dane od użytkowników, którzy zgodzili się wypełnić ankietę w zamian za wynagrodzenie. Następnie przypuszcza się, że dane te zostały wykorzystane w kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa oraz pro-Brexitowej. Czyżby ludzie formowali swoje poglądy, a następnie głosowali w oparciu o facebookowe reklamy? Chyba raczej niemożliwe. 😊

Zagrożeniem jest oczywiście wzmożenie regulacji, jeśli chodzi o prywatność danych użytkowników. Przecież na tym opiera się cały model biznesu grupy Metaverse. Mianowicie na efektywności reklam. Dalszy wzrost monetyzacji będzie zależał od tego, jak personalizację reklam uda się jeszcze bardziej poprawić. Do tego dochodzi ostatnio również spór mediów społecznościowych z firmą Apple, której najnowsza aktualizacja systemu iOS pozwala użytkownikom bardziej dbać o swoją prywatność, jeśli chodzi o poruszanie się po internecie.

Kolejne ryzyko, to zmiany demograficzne, społeczne.

Jak widzisz wśród najmłodszych użytkowników zainteresowanie Facebookiem, mierzone za sprawą czasu spędzanego na platformie oraz wysyłanych wiadomości spada. Jednak uważam, że za to Instagram jest miejscem, gdzie młodsze pokolenie czuje się lepiej. Osobiście nie korzystam ani z Instagrama, ani z Whats’appa. Użyteczność Facebooka ogranicza się do Messengera oraz do strony, którą prowadzę. Zachęcam do polubienia. 😊 W mojej opinii stricte informacyjnie najlepszym miejscem dla inwestora jest Twitter. Jednak oczywiście z mediów społecznościowych trzeba umiejętnie korzystać, aby nie zakłócały naszej życiowej harmonii, a były miejscem, gdzie można znaleźć ciekawe, inspirujące wiadomości, wpisy. Wspominając o Twiterze nie można zapomnieć również o konkurencji ze strony Snapa, iMessage (Apple), czy TikToka (Bytedance).

Podsumowując w mojej opinii Metaverse jest obecnie najatrakcyjniej wycenioną spółką technologiczną na amerykańskiej giełdzie. Jednak, aby okazała się ona rentowną inwestycją, to musi zostać spełnionych kilka warunków, o których wspomniałem. Warto oczywiście mieć na uwadze również zagrożenia, ryzyka, które mogą ograniczyć wzrost spółki oraz doprowadzić do nagłego spadku giełdowej wartości spółki (vide ciężki rok 2018, w którym akcje zanurkowały 40%). Jeśli, ktoś uważa, że Metaverse jest obecnie atrakcyjnie wyceniony, to stopniowe zajmowanie pozycji metodą „dolar-cost averaging” nie jest głupim pomysłem.

Inną spółką z tzw. FAANG, czy za chwilę MAANG (lub może nawet TAANG, jeśli Tesla wygryzłaby w tym skrócie Facebooka), którą mam obecnie na oku jest Amazon.

Podobnie jak Facebook daje sobie on w ostatnim roku dużo gorzej radę niż amerykański rynek pomimo tego, że rozwija się w piorunującym tempie, ciągle polepszając marże oraz wyniki. Jeśli chciałbyś w niedalekiej przyszłości przeczytać dogłębną analizę Amazona na portalu, to daj znać w komentarzu. 😊

Z wolnorynkowym pozdrowieniem,

Bartosz Baran

Materiał nie powinien być w szczególności rozumiany jako rekomendacja inwestycyjna w rozumieniu przepisów „Rozporządzenia Delegowanego Komisji (UE) nr 2016/958 z dnia 9 marca 2016 r. uzupełniającego rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 w odniesieniu do regulacyjnych standardów technicznych dotyczących środków technicznych do celów obiektywnej prezentacji rekomendacji inwestycyjnych lub innych informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną oraz ujawniania interesów partykularnych lub wskazań konfliktów interesów”. Skorzystanie z materiału jako podstawy lub przesłanki do podjęcia decyzji inwestycyjnej następuje wyłącznie na ryzyko osoby, która taką decyzję podejmuje. Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za takie decyzje inwestycyjne. Wszystkie opinie i prognozy przedstawione w tym opracowaniu są wyrazem najlepszej wiedzy i osobistych poglądów autora na moment publikacji i mogą ulec zmianie w późniejszym okresie.

Przedstawione treści nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych ani informacji rekomendujących lub sugerujących strategię inwestycyjną w rozumieniu Rozporządzenia PARLAMENTU EUROPEJSKIEGO I RADY (UE) NR 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (rozporządzenie w sprawie nadużyć na rynku) oraz uchylające dyrektywę 2003/6/WE Parlamentu Europejskiego i Rady i dyrektywy Komisji 2003/124/WE, 2003/125/WE i 2004/72/WE, ani też rekomendacji, o których mowa w Ustawie z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi.
Treść powyższej analizy jest tylko i wyłącznie wyrazem osobistych poglądów jej autora i nie stanowi „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Analiza nie spełnia wymogów stawianych rekomendacjom w rozumieniu w/w ustawy, m.in. nie zawiera konkretnej wyceny instrumentu finansowego, nie opiera się na żadnej metodzie wyceny, a także nie określa ryzyka inwestycyjnego. Jest tylko i wyłącznie osobistą opinią autora. Zgodnie z powyższym serwis Wolnorynkowykapitalizm.pl oraz autor nie ponoszą jakiejkolwiek odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podejmowane na jej podstawie.

11 thoughts on “Warto jeszcze inwestować w FAANG? Rzeczywiście jest drogo? Analiza spółki Facebook.”

  1. Panie Bartoszu, świetne analizy Pan przeprowadza. Z przyjemnością czytam i czytam.. o Amazonie także bym poczytał.. Dziękuję.

  2. Bardzo dobry i drobiazgowo przygotowany artykuł. Mógłby Pan kiedyś przygotować artykuł dotyczący np. z 10 spółek z całego świata pod portfel bardzo AGRESYWNY? dobre fundamentalnie spółki, które mogą nieźle wybić w górę w przeciągu np. roku do dwóch lat

    1. Dziękuję bardzo!
      Bardzo ciekawa propozycja 🙂
      Staram się na portalu przedstawiać mniej więcej spółki, sektory, które według mnie mają potencjał.
      Trochę już by się ich uzbierało. Oczywiście nie wszystkie kwalifikowałyby się pod portfel bardzo agresywny, ale czy to niektóre spółki surowcowe (zwłaszcza sektor metali szlachetnych), czy chińskie techy, jak również polskie spółki, które przedstawiałem w raportach, mają potencjał żeby odpalić 🙂
      Bartosz Baran

  3. Które według Pana opinii spółki spożywcze notowanie na gpw mają najlepsze perspektywy wzrostu…. Według mnie temat na czasie (że względu na inflację) lub drugi temat też związany z inflacją, dlaczego obecnie spółki detalicznie stoją w miejscu lub spadają (eurocash) pomimo wzrostu inflacji. Która powinna napędzać ich wyniki. Pozdrawiam i gratuluję wiedzy

    1. Dzień dobry i dziękuję bardzo!
      Trzeba rozróżnić po pierwsze spółki spożywcze (np. WIG Spożywczy), czyli ukraińskie spółki rolne, czy nasza Ambra, o której pisałem kilka miesięcy temu, które to firmy dają sobie nieźle radę ostatnio.
      Jeśli chodzi o spółki detaliczne, to one operują na bardzo niskich marżach i nie zawsze przy rosnących kosztach da się je utrzymać. Ponadto każdy przypadek jest inny. Niektóre spółki są fajnie zarządzane, mają rozsądne zadłużenia i ciągle się rozwijają (np. Dino). Z drugiej strony mamy wspomniany Eurocash, który zdecydowanie gorzej daje sobie radę.
      Pozdrawiam 🙂

  4. To może rozbije pytanie… 1 spółki spożywcze handlowe ( eurocash i dino) powinny być według mnie w trendzie wzrostowym że względu na inflację która zwiększy im przychody…. A przez to wyniki. Co Pan uważa na ten temat.

  5. 2 pytanie: mój portfel akcyjny w 50% stanowią ukraińskie spolki surowców rolnych ( stosunkowo dużo). Trzymam je jednak dalej ze względu na to że według mnie jest potencjał do dalszego ale spokojniejszego wzrostu…. Argumenty za trzymaniem dalej: 1. najlepsze ziemię pod produkcję rolną a co za tym idzie mniejsze zapotrzebowanie na nawozy sztuczne ( astarta ma sporo nawozu naturalnego~krowy) 2. Sprzyjający klimat ( obserwuję nawet pogodę na terenie Ukrainy z uwzględnieniem lokalizacji gruntów na terenie Ukrainy ( nawet odległości od rzek itp. 3. Asterta skończyła inwestycje w suszarnie i magazyny.. Kernel jest w trakcie ( koszt wzrósł ale jest to już w wycenie) 4. Demografia na swiecie, 5. Brak bycia w uni (tj. Mogą stosować inne wycofane i zakazane środki ochrony roślin w ue~ tak nie moralny argument ale jest. 6.sprzyjajace takim holdingąprawo w Ukrainie. 7 prawdopodobnie zjawisko la Nina wystąpi ( rozchwianie pogodowe)…. Mógłbym więcej pisać… Ale nie zależy mi na chwalenie swego tylko szukam wad i zagrożeń oraz innego niż moje wspojrzenie….. Wady według mnie 1 możliwy atak Rosjan. 2 zmiana prawa na Ukrainie lub/i zmiana rządu. 3 pogoda tj susza/ deszcze/grad… Niestety więcej nie widzę ( a to nie oznacza że ich nie ma) prosiłbym bardziej żeby szukać dziury w całym 🙂

    1. Dzień dobry. Pomimo tego, że śledzę blisko spółkę Kernel, to jeśli Pan ma 50% ulokowane w Kernel i Astartę, to musi Pan wiedzieć więcej ode mnie. 🙂
      Z wszystkim się tutaj zgodzę. Dodałbym jeszcze cykliczność, czyli dużą zależność od cen poszczególnych surowców. Kernelowi udało się zredukować fajnie zadłużenie i spółka jest w mojej opinii bardzo dobrze zarządzana. Jednak warto mieć na oku zmienność cen, produkcji (wolumenu) oraz przełożenie tego na marżę, generowaną gotówkę oraz obsługę zadłużenia.
      Odnośnie Eurocash i Dino, to niestety nie wygląda to tak prostolinijnie. Jak Pan widzi akcje Dino rosną, a Eurocashu spadają, choć operują w tej samej branży, na tym samym rynku. Trzeba przyjrzeć się marżom, potencjałowi do dalszego rozwoju, bilansowi spółki, jakości zarządzania firmą itd.
      Pozdrawiam 🙂

  6. Astarte kupiłem pierwszy pakiet po 17,4 drugi po 13,6 trzeci pakiet najwiekszy przy okolicy 11 złotych z kernel kupowałem po 38 złotych ….. dlatego mam tak wysoki poziom—- mam sporo znajomych rolników ( mieszkam na wsi) dlatego wiem na co zwrócić uwage odnośnie rolnictwa …ponadto fakt że ukrainskie spólki mają jedne z niższych wymagań do nawożenia ( gdzieś czytałem że średnio o 40 % mniej stosują nawozów sztucznych ) a jak wiadomo nawozy wystrzeliły ….. przez co uważam że przyszłe zbiory w reszcie świata będą nieudane——- mam też agroligę 9 spółka planuje przejście z nc na gpw na przełomie roku —- uważam że spowoduje to skokowy wzrost jej notowań…. miałem też imc ale sprzedałem niedawno………. o ile to możliwe i pozwoli Panu czas i chęć prosiłbym o artykuł na temat który interesuje praktycznie każdego zjadacza chleba —tj przyszłość notowania produktów żywnościowych …pozdrawiam i dziękuje za ciekawe artykuły które coś wnoszą ciekawe spojrzenie.

  7. Ciekawy artykuł. Dobrze oparte na danych. Pytanie tylko do kiedy potrwa aktualna hossa. I czy tak wycenione spółki jak FB, Tesla, MS, etc. nie spodka korekta jak po pęknięciu dot-comów na początku wieku.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *